UWAGA! Łańcuszek internetowy to narzędzie hakerów

0
710

Internauci na łańcuszku

UWAGA! Łańcuszek internetowy to narzędzie hakerów ułatwiające im wpuszczanie wirusów i przejmowanie naszych kont internetowych. 

Zdanie do zapamiętania: Łańcuszkiem jest każdy post bez względu na jego treść, który zawiera formułkę „Prześlij dalej znajomym”, „prześlij do x osób” itp. bez względu na treść. Cel hakera to rozesłanie spamu do jak największej liczby osób, tu absolutnie nie chodzi o informację przekazywaną w poście. Wiadomość jest drugorzędna, ale najczęściej gra na emocjach odbiorcy i „wymusza” przekazanie jej dalej. 

Treść łańcuszka tworzona jest tak, by odbiorca dał się na nią „nabrać”. Połknął haczyk. Łańcuszek otwiera drogę do przejęcia naszych danych. Dzięki temu haker otrzymuje dostęp do numeru telefonu, adresu email, danych osobowych i konta na portalu społecznościowym.

Łańcuszek bywa „ślicznym” obrazkiem – serduszkiem, aniołkiem, zwierzątkiem i zawiera treść, np.: „prześlij do najbliższych, których kochasz”. Pamiętajmy, że to nie ma nic wspólnego z przyjaźnią, miłością, szczęściem. 

Łańcuszek bywa ostrzeżeniem na przykład przed hakerem lub ważnym komunikatem, prośbą np. o krew dla dziecka. Dajemy się nabrać, ponieważ wydaje się nam, że to ważna informacja. Pamiętajmy: obecność formułki „Prześlij znajomym” i brak wiarygodnego źródła informacji to dowód na nieprawdziwość wiadomości. Jej wiarygodność można sprawdzić wpisując w Google fragment tekstu z łańcuszka. Jeżeli nie istnieje strona internetowa, która potwierdza komunikat, to mamy do czynienia z internetowym śmieciem, którego nie wolno podawać dalej. 

Łańcuszki przyjmują niekiedy formę modlitwy z dołączonym świętym obrazkiem lub figurką np. Matki Boskiej Fatimskiej. Komunikat „prześlij to błogosławieństwo do przyjaciół”, „prześlij modlitwę znajomym” lub podobny to sygnał, żeby tego nie robić.

Bywają też łańcuszki z przesądami. W treści otrzymujemy komunikat: „Jeżeli nie prześlesz tej wiadomości do np. 20 osób, to spotka cię pech albo nieszczęście” lub odwrotnie „Jeżeli prześlesz do 20 osób, będziesz szczęśliwy”. Pojawia się też informacja (oczywiście nieprawdziwa), że ktoś nie wysłał wiadomości i zmarł lub przekazał wiadomość dalej i np. wygrał na loterii. 

Modne są także bony zakupowe do znanych sieci, sugerowanie że nasze zdjęcia takie czy inne ktoś gdzieś zobaczył, ale pomysłowość spamerów jest raczej nieograniczona, a nasze dane bezcenne. Bądźmy ostrożni. 

Co zatem zrobić, z takim internetowym „podarunkiem? Ot zwyczajnie skasować. Nie klikać w żadne linki, nie przesyłać dalej. A dwa razy w roku lepiej napisać Wesołych Świąt, niż udostępniać filmiki, grafiki i inne takie. 

Pamiętajmy również, że klikając na bzdurne posty przewidujące przyszłość, odkrywające przeszłość, sprawdzające kim byliśmy lub kim będziemy sami dajemy zgodę na wysyłanie różnych wiadomości z naszego konta i otwieramy się na „wrogie przejęcia kont”. 

Podstawowa zasada korzystania z mediów (wszystkich) – zanim cokolwiek włączymy, włączmy myślenie. 

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments