Walka o prawdę historyczną – „Józef Śmiech „Ciąg” – jak było naprawdę?

0
586

W Klubie Batalionowym w Zamościu miała miejsce premiera filmu dokumentalnego „Józef Śmiech „Ciąg” – jak było naprawdę?, wyprodukowany przez zamojski oddział Światowego Związku Żołnierzy AK i TVP 3 Lublin, a wyreżyserowany przez małżeństwo Magdalenę i Rafała Kołodziejczyk.

To drugi po filmie “Wszystko dla Polski. Powstanie Zamojskie 1942-1944” wspólny projekt reżyserów i Światowego Związku Żołnierzy AK Okręg Zamość. Po projekcji dokumentu, Poseł Sławomir Zawiślak zapowiedział, że w planach jest kolejny dokument o żołnierzach niezłomnych.

Film „Józef Śmiech „Ciąg” – jak było naprawdę?” nie jest, jak zapewne wielu oczekiwało, historią o partyzanckich dokonaniach kapitana „Ciąga”. Jest historycznym rozrachunkiem z krzywdzącą przeszłością.

Z akt bezpieki wynika, że Józef Śmiech był agentem bezpieki od lat 50. do 80. Na podstawie dokumentów SB zgromadzonych w IPNie powstało opracowanie, które jednoznacznie określiło Józefa Smiecha ps. „Ciąg” jako zdrajcę i agenta. W kontrze do tej publikacji i towarzyszącej jej atmosferze dyskredytowania „Ciąga” staje jego stryjeczny wnuk – Sebastian Szajner, który do realizatorów zgłosił się po pierwszej konferencji prasowej i zaangażował się w poszukiwania, stając się w pewnym sensie narratorem.

Po filmie, Sebastian Szajner podzielił się emocjami, które towarzyszyły całej rodzinie w okresie powstawania filmu. Rodzina „Ciąga” nie chciała być posądzona o brak obiektywizmu. Sam Szajner starał się być maksymalnie krytyczny wobec oceny Józefa Śmiecha i wydarzeń sprzed lat.

Sebastian Szajner, z wykształcenia psycholog, stawia czoła esbeckim notatkom oraz nierzetelności jakiej dopuścił się w 2008 roku dr Krzysztof Trochman z rzeszowskiego oddziału IPN. Krok po kroku zagłębiał się w historii przodka, szukał miejsc i ludzi, którzy pomogliby mu rzucić światło historyczne na Wnuk słynnego dowódcy Partyzantów na Zamojszczyźnie rozmawia z sąsiadami „Ciąga” ze Skierbieszowa, dopytuje o informacje, które pojawiły się notatkach bezpieki, weryfikuje je z rzeczywistymi relacjami. Spotyka się także z potomkami partyzantów, na których według akt SB Józef Śmiech donosił.

Szajner i realizatorzy dokumentu nie szukają absolutnie dowodów na „krystaliczność” Śmiecha. Niejako przy okazji, z relacji najstarszych mieszkańców Skierbieszowa, widzowie dowiadują się, że Józef Śmiech był człowiekiem honoru, obdarzonym zaufaniem i szacunkiem sąsiadów.

Zamysłem realizacji filmu, było pobudzenie widzów do dyskusji, do tego, by samemu móc ocenić „Ciąga” oraz fakt jego rzekomej lub rzeczywistej współpracy ze służbami. Ważne by w tej ocenie wziąć pod uwagę fakty historyczne, a w tym już pomaga widzowi wnuk Śmiecha – Sebastian Szajner.

Aby nie ujawniać wszystkich szczegółów filmu, warto polecić jego obejrzenie. Najbliższa okazja już 24 lutego o 20.30. Film „Józef Śmiech „Ciąg” – jak było naprawdę? zostanie wyemitowany na antenie TVP Lublin.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here