Jazznowidz – czyli  Łukasz Zwolan

0
513

    „Jazzwolan” to wystawa plakatów w Galerii Zamojskiej BWA autorstwa Jazznowidza – czyli  Łukasza Zwolana, który jednakową miłością darzy zarówno sztuki plastyczne jak i muzykę, zwłaszcza jazzową. Ten romans artysty ze sztuką został nagle przerwany na jakiś czas i nikt nie przypuszczał, że młody twórca, który poprzez swoje plakaty zaangażował się w walkę z chorobami, sam z chorobą będzie musiał walczyć. Wygrał, a akcja „Wielki hałas dla Łukasza” w  2016 roku  zwróciła uwagę na ważny problem oddawania szpiku ratującego życie.
                            Łukasz Zwolan jest absolwentem zamojskiego Liceum Plastycznego. Szkołę tę ukończył w 2009 roku, realizując dyplom (z wyróżnieniem)  w pracowni reklamy wizualnej pod kierunkiem Michała Mazurkiewicza. Studia artystyczne rozpoczął na Wydziale Malarstwa i Grafiki łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Za swych nauczycieli – mentorów  uważa  klasyków sztuki takich jak Kazimierz Malewicz, Yves Klein czy Henri Matisse – artystów,  których sztuka zmierzała w stronę głębokiej syntezy – uproszczenia zarówno w dziedzinie formy jak i koloru. Łukasz ma również  duchowych mistrzów w osobach polskich twórców plakatu: Mieczysława Wasilewskiego, Lexa  Drewińskiego, ucznia Waldemara Świerzego (plakaty mistrza były niedawno w naszej Galerii) i Lecha Majewskiego – artysty-absolwenta tej samej zamojskiej szkoły, którą ukończył Łukasz.
               Warto pamiętać, że plakat polski – dzięki zjawisku nazwanemu przez krytykę artystyczną „polską szkołą plakatu” – od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku zajmuje wyjątkową pozycję. W socrealistycznych  czasach dobrych początków polskiego plakatu,  kompozycyjna zwięzłość, bystrość  mistrzów tego gatunku, pozwalała skutecznie kamuflować egzystencjalne akcenty – symbole ówczesnego zniewolenia. To między innymi spowodowało, że plakat polski zapracował na  wysoką światową pozycję. Dziś ten sposób artystycznej wypowiedzi, informującej zwięźle o wydarzeniach, zjawiskach czy społecznych problemach, uległ zmianom wynikającym nie tylko z sytuacji ustrojowej czy społecznej, ale przede wszystkim z rozwoju cywilizacji, techniki i technologii. Komputer ani żadne inne urządzenie nie zastąpi jednak  głowy artysty – jego inwencji, pomysłowości czy wrażliwości.  Dziś, niestety, nawet najlepszy plakat może  zginąć  gdzieś w natłoku krzykliwych billboardów i rekalm, a jego informacyjną funkcję przejmuje coraz częściej Internet. Plakaty Łukasza i innych naszych twórców pokazują na szczęście, że ten rodzaj publicznego ogłoszenia, w formie dobrej kompozycji plastycznej, z powodzeniem kontynuuje  rozpoczętą w ubiegłym stuleciu tradycję „polskiej szkoły plakatu”.

                         Jak dotrzeć  do współczesnego społeczeństwa  z taką „plastyczną” informacją? Łukasz Zwolan ma na to własną metodę, bo mimo młodego wieku już stworzył właściwy sobie, rozpoznawalny styl. Wystawa kilkudziesięciu plakatów w Galerii Zamojskiej BWA i projekty artysty na portalu internetowym Bēhance pokazują, że w twórczości tej można wyodrębnić dwie grupy tematyczne. Pierwsza to tematy muzyczne – najwięcej plakatów projektowanych dla  Międzynarodowych  Spoptkań  Wokalistów Jazzowych, które Łukasz wykonuje od 2011 roku. W tej grupie pojawiają się także inne ważne zamojskie wydarzenia artystyczne jak „New Cooperation” czy  „Noc Gitar”. Są również  plakaty będące hołdem dla muzyków – pamięci  Krzysztofa Komedy czy Mieczysława Kosza, patrona  Stowarzyszenia Zamojski Klub Jazzowy, z którym Łukasz współpracuje. W ostatnich latach artysta stworzył plakaty dla „Zamojskiego  Lata Teatralnego”. Druga grupa to tematyka społeczna: bardzo dobitne szymbole dla Dnia Walki z Rakiem Piersi, z Aids,  czy z Rakiem Szyjki Macicy. Szczególnie wymownym wydaje się być plakat związany z zamachem  w Paryżu  13 listopada 2015 – w kilku literach i odpowiednim doborze kolorystyki zamyka się  tragizm tamtego wydarzenia. Mimo dużej prostoty formy każdy z tych graficznych komunikatów, zredagowanych plastycznie przez Łukasza,  jest niezwykle trafny i czytelny. Artysta  do perfekcji opanował  ten niełatwy język plakatów, wcielając w życie słowa swego duchowego mistrza Lexa Drewińskiego: „w plakacie odejmować, znaczy dodawać”. Skutecznie dodaje więc swoje graficzne wyobrażenia o problemach współczesnego świata, zapisane zwięźle, lapidarnie, bawiąc się przy tym zarówno linią jak i literą,  tworząc język znaków trafiających z powodzeniem w samo sedno wydarzenia. Plama barwna, zwykle ograniczona do kilku kolorów pozbawiona jest walorowych napięć i świetlistych wibracji,  przez co staje się ważnym w plakacie środkiem artystycznego wyrazu – wystarczy spojrzeć na ten dedykowany Bolesławowi Leśmianowi czy Michalinie Wisłockiej.
                   Plakaty przyciągają wzrok, skłaniają do zastanowienia, bo ten prosty język jest czasem swoistym rebusem. „Projektowanie plakatu wymaga myślenia” – mówi Łukasz – „odczytanie plakatu wymaga tylko myślenia” – dodaje, i chciałoby się dopowiedzieć – intensywnego myślenia, a nawet zadumy i refleksji nad dzisiejszym światem i jego problemami. Warto więc zajrzeć w najbliższym czasie do Zamojskiej Galerii. Wystawa czynna do 10 marca 2019.

                                                                                  Izabela Winiewicz-Cybulska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here