Derby dla Tomasovii

Coraz bardziej oddala się awans do III ligi podopiecznych Krzysztofa Rysaka. W spotkaniu 20. Kolejki IV ligi Hetman uległ 1:2 z Tomasovią. Jedyną bramkę dla zespołu z Zamościa zdobył Rafał Turczyn, a dla gości do siatki trafiali Łukasz Mruk i w końcówce Tomasz Kłos.

 SYTUACJA PRZED MECZEM

Mimo przewagi i stwarzanych sobie groźnych sytuacji Hetman tylko zremisował na wyjeździe bezbramkowo z Unią Hrubieszów. Po tym remisie Chełmianka Chełm miała cztery punkty przewagi nad drużyną z Zamościa mając w zanadrzu jeden zaległy mecz. Podopieczni Krzysztofa Rysaka jak do tej pory powiększyli swój dorobek punktowy o czterdzieści pięć „oczek”. Wysokie piąte miejsce przed kolejnym ligowym spotkaniem zajmował zespół z Tomaszowa Lubelskiego. Drużyna prowadzona przez Marka Sadowskiego w dziewiętnastu kolejkach dopisała do swojego konta trzydzieści dziewięć punktów.

PRZEBIEG MECZU

Od pierwszych minut kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Królowej Jadwigi 8 w Zamościu mogli oglądać w środku pola Huberta Czadego, który ostatnio nie występował w pierwszej jedenastce. W 3 minucie mocny strzał Łukasza Bubeły minął w znacznej odległości bramkę gości. W pierwszej groźnej sytuacji dla gospodarzy Damian Kupisz próbował uderzeniem głową przelobować Patryka Rojka, który pewnie złapał piłkę. W 9′- niestety dla gospodarzy na prowadzenie wyszła Tomasovia. W sytuacji sam na sam Łukasz Mruk pokonał Kacpra Skrzypka. Dosłownie chwilę później Rafał Turczyn wpakował piłkę do siatki wyrównując wynik na 1:1. W 16 minucie po dośrodkowaniu „Bońka” piłkę uderzeniem głową w ręce bramkarza zespołu z Tomaszowa Lubelskiego skierował Łukasz Kamiński. Po strzeleniu bramek przez obydwie drużyny zarówno Hetman jak i Tomasovia nie stworzyły sobie dogodnych sytuacji do zdobycia gola. Spotkanie do końca pierwszej połowy straciło na jakości.

Po przerwie zarówno Krzysztof Rysak jak i Marek Sadowski nie zdecydowali się na korekty w składzie. W 53 minucie strzał z dystansu Filipa Drozda pewnie złapał Patryk Rojek. W 67′- z rogu pola karnego uderzał Rafał Turczyn, a z najwyższym trudem interweniował golkiper gości. W kolejnej akcji po dośrodkowaniu „Bońka” lekki strzał głową oddał wprowadzony na boisko Damian Otręba. W 71 minucie strzał Dawida Daszkiewicza z rzutu wolnego obronił bramkarz Tomasovii. Ponownie groźnie pod bramką gości było po uderzeniu Huberta Czadego, a Patryk Rojek musiał odbić piłkę. Do dobitki nie doszedł Damian Otręba. W 88′- do „wyplutej futbolówki” przez Kacpra Skrzypka dobiegł Tomasz Kłos i umieścił ją w siatce. Chwilę później mocny strzał Łukasza Kamińskiego sparował golkiper gości. W ostatniej akcji meczu po rzucie rożnym piłkarze Hetmana domagali się rzutu karnego, jednak arbiter spotkania zakończył mecz.

NASTĘPNA KOLEJKA

W 21 kolejce Hetman uda się na wyjazdowe spotkanie ze Stalą Kraśnik. Natomiast Tomasovia Tomaszów Lubelski podejmie na własnym terenie Chełmiankę Chełm

KOMENTARZ

Krzysztof Rysak (trener Hetmana):- Tak naprawdę tego spotkania nie powinniśmy przegrać. Byliśmy dzisiaj zespołem zdecydowanie lepszym jeśli chodzi o umiejętności piłkarskie. Brakowało nam wykończenia akcji. Przeciwnik grał bardzo prostą piłkę, solidnie w obronie i ograniczał się do kontrataku. Nie ustrzegliśmy się kilku błędów szczególnie przy straconych bramkach. Powinniśmy się lepiej zachować w tych sytuacjach. Nie brakowało nam ambicji, zaangażowania, walki o pełną pulę do końca spotkania.

Po spotkaniu do dyspozycji zarządu klubu oddał się trener zamościan Krzysztof Rysak.

Hetman Zamość- Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:2 (1:1)

Bramki: Rafał Turczyn 10′- Łukasz Mruk 9′, Tomasz Kłos 88′

Hetman: Skrzypek- Bubeła, Solecki, Kanarek, Daszkiewicz, Kamiński, Markowski, Czady, Kupisz (66′ Otręba), Turczyn, Drozd (74′ Ziółkowski)

Tomasovia: Rojek- Misztal, Karwan, Smoła, Skiba, Żurawski, Staszczak, Karólak, Melnyczuk (52′ Szuta), Baran (58′ Zawiślak), Mruk

Żółta kartka: Paweł Staszczak

Sędziował: Przemysław Wróbel (Biała Podlaska)

Autor:Paweł Wróbel

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments