Muzyczna wizytówka Zamościa

2
1669

4 listopada swój wielki Jubileusz 135-lecia istnienia, obchodziła Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego. Z tej okazji odbył się Koncert Jubileuszowy w Zamojskim Domu Kultury. Przy okazji tak zacnego święta zamojscy Symfonicy, obchodzili także 160 rocznicę urodzin założyciela Karola Namysłowskiego.

 

Podczas dwugodzinnego fascynującego koncertu, przy szczelnie wypełnionej Sali widowiskowej ZDKu, muzycy pod batutą Tadeusza Wicherka, zaprezentowali przekrój repertuaru orkiestry od czasów Karola Namysłowskiego do okresu współczesnego. Pojawiły wielkie utwory muzyki klasycznej, jak „Upiór w Operze”, ale także lżejsze aranżacje np. muzyka z filmu „Piraci z Karaibów”.

Swoją absolutną premierę miała „Zamojska Piosenka”.

Uroczystemu jubileuszowi Namysłowiaków towarzyszyły oczywiście podziękowania, kwiaty, wzruszenia. Słowa nie oddadzą atmosfery cudownego wieczoru, więcej fotografie – zachęcamy do obejrzenia bogatej galerii.

Nie byłoby dzisiejszego święta, gdyby nie Karol Namysłowski, sprawca wielkiego grania w Zamościu, które trwa 135 lat.

Karol Namysłowski – urodził się w Chomęciskach Małych w 1856 roku w rodzinie  zubożałego ziemianina Karola i Anny z Markizów Karol NamysłowskiChrzanowskiej. Jako mały chłopiec wykazywał zainteresowanie muzyką. Pobierał nauki w progimnazjum w Zamościu, w Lublinie, a  latach 1872-1876 studiował w klasie trąbki i skrzypiec w Warszawskim Instytucie Muzycznym, który ukończył z wyróżnieniem, otrzymując najwyższy stopień wykształcenia muzycznego „dyrektora muzyki”. Tytuł ten uprawniał go do pełnienia funkcji dyrektora orkiestr i szkół muzycznych. Dawało to Karolowi wielką szansę zrobienia błyskotliwej kariery. Po powrocie w rodzinne strony, przekształcił małe kółko parafialne w pokaźny zespół, który wyposażył w nuty i instrumenty. Debiut tejże orkiestry nastąpił podczas Pasterki 1880 roku. Orkiestra składała się z samych chłopów z Chomęcisk Małych i Dużych, Kolonii Krasne, Wierzby, Wiosłowca, Sitańca i Starego Zamościa, nazwali się Orkiestrą Włościańską. Oficjalnie powstanie datuje się na 4 listopada 1881 roku. Orkiestra zdobywała popularność w całym zaborze rosyjskim. Karol Namysłowski wraz ze swoimi muzykami koncertował w Warszawie, Petersburgu, Moskwie, Wiedniu i Pradze. Włościanie wystąpili przed Carem Aleksandrem III. W 1914 roku, Karol Namysłowski utracił wzrok. Po raz ostatni dyrygował orkiestrą w 1917 roku. Mimo ślepoty wciąż pracował, tworzył utwory, uczestniczył w próbach i koncertach orkiestry. Zmarł mając 69 lat w 1925 roku, spoczywa na cmentarzu w Starym Zamościu.

Karol Namysłowski wykształcił ponad dwustu muzyków. Miał zwyczaj dyrygować orkiestrą stojąc do niej plecami, jednocześnie grając na skrzypcach. W ciągu swojego życia Karol Namysłowski napisał ok. 300 utworów, z których znanych jest obecnie 219. Większość z nich stanowiły tańce i pieśni ludowe, oparte na motywach z Zamojszczyzny. Niezrównany był zwłaszcza w mazurach, których napisał ponad 100, a najsłynniejsze z nich to: Kuba Jurek, Świr, Świr za kominem oraz Podkóweczki dajcie ognia. Tworzył również większe formy muzyczne jak farsa ludowa, fantazje oraz pieśni i utwory religijne. Część z dzieł ukazała się drukiem, sporo zaginęło jednak podczas obu wojen, podobnie jak jego bogata kolekcja malarstwa.

Po śmierci Karola Namysłowskiego, kontynuatorem jego dzieła muzycznego był syn Karola Stanisław Namysłowski (1879-1963). Występował z Orkiestrą Włościańską od 1900 roku jako skrzypek oraz dyrygent. Wykształcenie muzyczne zdobywał w Pradze, ukończył praskie konserwatorium, otrzymując dyplom skrzypka-wirtuoza. Odrzucił propozycję kierowania Filharmonią Czeską i powrócił do Chomęcisk. W roku 1915 objął kierownictwo Orkiestry Włościańskiej. Przez 55 lat kontynuował dzieło swego ojca. Jedynym znanym dziełem Stanisława Namysłowskiego jest mazur Spod Zamościa. W czasie II wojny ukrywał się w Warszawie i w Milanówku, a po jej zakończeniu powrócił do Chomęcisk.

Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego jest najstarszą orkiestrą symfoniczną w Polsce, jest starsza o 20 lat od Filharmonii Narodowej. Od chwili powstania, aż do wybuchu II wojny była finansowana z majątku rodziny Namysłowskich. Po II wojnie światowej mecenat nad orkiestrą zaczęło przejmować państwo. Początkowo Orkiestra działała jako sekcja rytmiczna przy istniejącym w Zamościu Stowarzyszeniu Miłośników Sztuki. W 1944 roku otrzymała pozwolenie na występy publicznie, z zastrzeżeniem wykonywania utworów jazzowych. Swoją siedzibę Orkiestra ma od 1982 roku w zabytkowej Bramie Lwowskiej. Od 1999 roku Orkiestra działa jako samorządowa instytucja kultury, finansowana przez Miasto Zamość. Obecna nazwa „Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego” została zatwierdzona uchwałą Rady Miasta z 2008 roku. Od 1 marca 2007 roku dyrektorem naczelnym i artystycznym orkiestry jest Tadeusz Wicherek.

Przez lata aktywnej działalności, promującej narodową kulturę, głęboko zaznaczyła ona swoją obecność w pejzażu kulturalnym kraju, a także poza jego granicami. Koncertowała m. in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Niemczech, Austrii, Francji, Bułgarii, Rumunii, Rosji, Czechach, na Białorusi i Ukrainie oraz w wielu miastach kraju, w najbardziej prestiżowych salach koncertowych m. in.: w Filharmonii Narodowej, Sali Kongresowej PKiN, Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, w Sali Polskiej Filharmonii Bałtyckiej. Z orkiestrą współpracuje wielu uznanych artystów: śpiewacy, piosenkarze, zespoły, chóry oraz dyrygenci.

 

2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zamoscianin.

Wszystko byloby dobrze gdyby szanowny pan Wicherek przypomnial sobie o tym ze po za orkiestra ma rowniez wspanialych solistow pani Barbara Rabiega jest obdarowana niezwyklym talentem jej glos jest w stanie ruszyc kazde serce ale pan Wicherek zamiast doceniac tak wspanialych ludzi na koncerty orkiestry zaprasza solistow przecietnych z innych miast placac im ogromne pieniadze za wystep. A nasi wspaniali solisci sa tylko do prowadzenia audycji dla dzieci. Powinien sie pan wstydzic.

Iza

Szkoda ze koncert mieli okazje obejrzeć zamojscy radni z rodzinami , oraz wszystkie osoby związene z Urzędem Miasta i ich znajomi dla przeciętnego kowalskiego wejsciówek nie było wstyd taka rocznica i takie zachowanie orkiestry Panie Wicherek wyciagnijcie wnioski bo naprawde źle skończycie