2 – latek wypadł z okna. Matka miała 1,5 promila alkoholu

3
1765

Nietrzeźwa matka opiekowała się czwórką nieletnich dzieci, miała prawie 1,5 promila alkoholu. Sprawa wyszła na jaw, kiedy najmłodsze z nich wypadło przez okno mieszkania, a widząca to kobieta zaalarmowała Policję. Na szczęście mieszkanie było na parterze i dziecku nic się nie stało.

Wczoraj na numer alarmowy zadzwoniła kobieta informując, że widziała jak przez okno usytuowanego na parterze budynku wypadło małe dziecko. Dodała, że dziecko zostało zabrane do domu, jednak czuła się w obowiązku powiadomiła o tym zdarzeniu służby ratunkowe.

Policjanci reagując na zgaszenie chcieli sprawdzić co się dokładnie wydarzyło  i czy dziecku nie stała się krzywda. Głośne pukanie do drzwi mieszkania nie przyniosło efektów – nikt z domowników nie otwierał. Policjanci słysząc płacz dziecka weszli do środka przez uchylone okno.

Jak się okazało  w mieszkaniu poza 2-latkiem, który wypadł przez okno było jeszcze troje małych dzieci w wieku 3, 5 i 8 lat.  Była również opiekująca się nimi ich nietrzeźwa 36-letnia matka. Badanie wykazało, że w organizmie kobiety było prawie 1,5 promila alkoholu.

Z jej relacji wynikało, że na chwilę wyszła z pokoju i wówczas 2 latek  sam wszedł na parapet i otworzył okno.  Na miejsce wezwane zostało pogotowie, na szczęście dziecku nic się nie stało.  Dzieci trafiły pod opiekę kuzynki, a o interwencji powiadomiony został sąd rodzinny i nieletnich w Zamościu.

Mundurowi ustalają dokładny przebieg oraz okoliczności zdarzenia i przypominają, że nietrzeźwi rodzice i opiekunowie narażają dzieci na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia. Kodeks karny za takie postępowanie przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

źródło: KMP w Zamościu

3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Merto

Zabrać dzieci, skończy się darmowa kasa , nieroby pijaki

Bartez

Dzien wczesniej ten maluch stal w pampersie na ulicy golusienki!!!!!!!!! Co za patologia. Niech policja zajmie się tymi lokatorami z ulicy Grodzkiej

Krysia

Przede wszystkim sasiedzi niech informują policję jak cos zauważą albo usłyszą przecież te dzieci same nikogo nie poinformują są malutkie. Los tych dzieci w pewnym sesie jest tez w rekach sasiadów. To jest takie smutne i przerażające biedne dzieciaczki LUDZIE DZWONCIE NA POLICJĘ