Do utraty tchu. Wielka ucieczka Marka Grechuty

0
825

Takim pamiętają go wszyscy miłośnicy jego twórczości: wyważony, spokojny ton wypowiedzi, serdeczna wyrozumiałość dla rozmówcy oraz nienaganne strój i maniery. Marek Grechuta również w ten sposób zaprezentował się w wywiadzie telewizyjnym udzielonym w 1995 roku dla TVP1. Wydawałoby się, cytując wieszcza, że w tej rozmowie język kłamie głosowi a głos myślom kłamie, bo artysta mówił spokojnie o sprawach, które są dla twórcy fundamentalne. Dlatego bez wahania na pytanie czym jest sztuka z chirurgiczną precyzją odpowiedział: sztuka jest azylem

Świecie nasz

Grechuta urodził się 10 grudnia w Zamościu 1945 roku, ale Wojciech Młynarski nie pozostawiał złudzeń proweniencji twórczości pieśniarza, która jego zdaniem wywodziła się z tradycji krakowskiej. Trudno się z opinią mistrza polskiej piosenki – nie zgodzić. W Zamościu rozegrały się istotne wydarzenia, które ukształtowały wrażliwą osobowość Grechuty, jak rozwód rodziców, wychowanie przez kobiety czy pierwsza wielka miłość. Jednak to w Krakowie rozpoczął prawdziwą działalność artystyczną.

Zapatrzeni w niebie

Marek Grechuta był konsekwentny w dążeniu do osiągnięcia upragnionych celów już jako nastolatek. Ponadto nauka sprawiała mu wielką przyjemność. Będąc w liceum zapragnął studiować architekturę. Spędził więc całe wakacje by poszerzyć wiedzę matematyczną, dzięki czemu w trakcie roku szkolnego był jednym z lepszych uczniów na lekcjach matematyki, wziął udział w olimpiadzie, a ostatecznie dostał się na wymarzone studia architektoniczne, do odległego o ponad 300. kilometrów – Krakowa. W mieście Kraka podczas studiów wraz z grupą przyjaciół założył zespół Anawa.

Korowód

Korowód jest drugim albumem artysty wydanym w 1971 roku z grupą Anawa.  Dzięki niemu zespół zyskał ogólnopolski rozgłos pokazując ducha czasu krakowskiego, twórczego fermentu. Jednak przede wszystkim nowatorski sposób myślenia  znanego już szerokiej publiczności – Marka Grechuty o kompozycji utworu muzycznego i muzyce dalekiej od modnego wówczas bigbitu. Rzec, że był to ulubiony album Grechuty – to mało. Piosenka Korowód przez wielu określana jest jako utwór trudny. Jednak recenzenci oceniają go jednoznacznie: jest to jeden z najpiękniejszych utworów polskiego rocka alternatywnego. Matematyczna precyzja kompozycji zdradza zamiłowania Grechuty do tej dziedziny wiedzy. Dziś można bez wahania powiedzieć, że jest dzieło równe najlepszym utworom King Crimson.

Gdzieś w nas

Marek Grechuta był jak każdy wielki artysta – indywidualistą. Jednak w przeciwieństwie do swoich kolegów z estrady nie był salonowym lwem: Nie słyszało się, by klął. Nie było w nim nic świętoszkowatego. Sprawiał wrażenie kogoś z innego świata. Jednak, jak wspomina jego żona – Danuta, potrafił do świtu grać z przyjaciółmi w brydża. Daleko mu było jednak do ryzykanta liczącego na łut szczęścia. Dlatego hazard lub zakłady bukmacherskie – były mu obce. Kilka lat temu ukazała się biografia-portret Marka Grechuty skonstruowana ze wspomnień przyjaciół, artystów oraz osób, które znalazły się w jego orbicie . Autorka książki – Marta Sztokfisz za oś narracji wybrała artystę zmagającego się z chorobą psychiczną. Jest to bardzo cenna lektura, gdyż przełamuje tabu myślenia o poecie. Spod jej pióra wyłania się żywy człowiek, nie – papierowa kukiełka wycięta ze szkolnych podręczników. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na swoisty paradoks życia i twórczości Grechuty – utwory artysty dawały ludziom radość i nadzieję, podczas gdy sam ich twórca zmagał się z nieustającym smutkiem wywołanym chroniczną chorobą dwubiegunową.

Jak obłok

Tytuł jednego z najbardziej pogodnych utworów śpiewanych przez Grechutę nosi nazwę Świat w obłokach autorstwa wybitnego poety,  Ryszarda Krynickiego. Zarówno warstwa muzyczna jak i treść piosenki przynoszą ukojenie. Wybór tego wiersza, jego interpretacja oraz skomponowana przez Grechutę muzyka stanowią pełnię. Podmiot liryczny w utworze poddawany jest ciągłym zmianom, których biegu nie można zatrzymać. Jest w nieprzerwanym nurcie ciągłego znikania i stwarzania się, zachwytu nad światem od nowa. Lekkość z jaką bard wykonuje utwór wzmacnia przekaz, że niczego nie można być pewnym. Cechą życia jest zmiana, a wszelka trwałość to ułuda. W tym baśniowym świecie nawet pewność jest ulotna… 

Grechuta w cytowanym już wywiadzie dla TVP mówił, że celem jego twórczości są ludzie: Dla nich piszę piosenki, dla nich je nagrywam i dla nich je śpiewam. Artysta zostawił po sobie wielkiej piękności utwory, za pośrednictwem których wspaniałomyślnie zaprosił nas – słuchających jego piosenek, do swojego trwałego i bezpiecznego azylu – sztuki.

Luk A.

swiat w oblokach ryszard krynicki Do utraty tchu. Wielka ucieczka Marka Grechuty marek grechuta pomnik Do utraty tchu. Wielka ucieczka Marka Grechuty

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments