Zamość: Obrabował skarbonkę na Rynku Wielkim. Wpadł przy okazji innego przestępstwa

0
731
Fot. archiwum NKZ

Do bezczelnej kradzieży na datków ze skarbony, w której zbierane są pieniądze na rewitalizację kościoła Franciszkanów w Zamościu doszło 10 listopada tuż przed północą. Informowaliśmy o tym jako pierwsi, zaraz po zdarzeniu [CZYTAJ: Z ostatniej chwili: Zuchwała kradzież na Rynku Wielkim!]. Młody złodziejaszek nie zrażony obecnością na Rynku Wielkim sporej grupy osób (harcerze uczestniczyli o tej porze w uroczystym apelu nocnym na zakończenie X Jubileuszowego Rajdu Nocnego), rozbił kamieniem ustawioną na wprost Ratusza skarbonę i ukradł jej zawartość. Wtedy rabusia nie udało się schwytać. Ale wpadł przy okazji innego przestępstwa, którego dokonał wraz z kolegą.

W środę (28 listopada) kryminalni z Zamojskiej komendy zatrzymali 24-letniego mieszkańca gminy Zamość podejrzewanego o dokonanie kradzieży złotej biżuterii z lombardu na terenie Zamościa. O kradzieży pracownik placówki handlowej powiadomił zamojską komendę w połowie listopada. Wskazał, że dwóch młodych mężczyzn wykorzystując moment nieuwagi pracownika lombardu zabrali złotą biżuterię. Chwilę przed kradzieżą poprosili sprzedawcę o pokazanie konkretnych modeli biżuterii z zamiarem rzekomego jej zakupu. Kiedy otrzymali towar zabrali go i wybiegli ze sklepu w nieznanym kierunku. Wartość strat pokrzywdzony wycenił na kwotę ponad 2500 zł.

Już kilka dni później kryminalni ustalili osoby, które są podejrzane o dokonanie kradzieży. Jeden z nich, 18-latek z Zamościa, wpadł w ręce policjantów w ubiegłym tygodniu. Drugi z podejrzanych mężczyzn, 24-latek z gminy Zamość, został zatrzymany wczoraj. Obaj usłyszeli zarzuty kradzieży, grozi im kara pozbawienia wolności do lat 5.

W czasie prowadzonego postępowania mundurowi ustalili, że zatrzymany 18-latek z Zamościa podejrzewany jest także o wybicie szyby i kradzież pieniędzy z umieszczonej na terenie Rynku Wielkiego skarbonki przeznaczonej do publicznej zbiórki na rzecz remontu kościoła jednej z zamojskich parafii. W czasie przesłuchania młodzieniec przyznał się do włamania, usłyszał zarzuty, czeka go jeszcze rozprawa sądowa i kara, a o jej wysokości zdecyduje sąd. Kodeks karny za włamanie przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments