Kierowca rozpędzonego BMW wjechał w grupę pieszych na Rynku Solnym w Zamościu, demolując przy tym elementy małej architektury oraz dopiero co otwartą wystawę fotografii poświęconą 42. Zamojskiemu Latu Teatralnemu. Następnie uciekł. Jednak pozostawił po sobie niezbity dowód – tablicę rejestracyjną. To po niej śledczy odnaleźli sprawcę.

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę ok. godz. 1: 00. Incydent nagrały kamery monitoringu. Jak informuje Marian Puszka, komendant zamojskiej Straży Miejskiej – Samochód marki BMW wjechał w grupę pieszych, następnie uderzył w znajdującą się na Rynku Solnym betonową ławkę, którą doszczętnie zniszczył. Później odjechał. Na miejscu zdarzenia pozostał jednak dowód – tablica rejestracyjna, która odpadła z auta. Znaleźli ją policjanci i na podstawie numerów rejestracyjnych odszukali właściciela zguby.

 W niedzielę mundurowi zatrzymali kierowcę pojazdu oraz podróżujących z nim dwóch pasażerów.

 

– Sprawcy to trzej mieszkańcy Zamościa w wieku  20 – 37 lat – mówi podinspektor Joanna Kopeć z KMP w Zamościu –  Prowadzimy już postępowanie w tej sprawie. Postawiono im zarzut  narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia innych osób oraz uszkodzenia mienia.

Wciąż poszukiwani są piesi, w których wjechało BMW. Policja apeluje do uczestników zdarzenia oraz świadków o kontakt pod nr tel. (84) 677-14-17.

10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowo

kiedyś w Zamościu stał pręgierz przed ratuszem, nawet chyba jest jeszcze tam „ślad” po nim … przydałby się znowu dla takich z….bów

Anonimowo

Debilom nie wydaje się dow. rej. takich marek jak audi, czy bmw. A może zabrał tatusiowi i chciał poszpanować przed koleżanką… Bałwan!

Anonimowo
Reply to  Anonimowo

To nie chodzi o marke tylko o kierowce -,-

Anonimowo

BMW to jednak stan umysłu. Do tego pręgierza jeszcze dyby by się zdały , może jak jaśnie pan kierowca zostałby publicznie ośmieszony na drugi raz by się zastanowił.

Anonimowo

Jak zwykle BMW czytaj debil i cham

Anonimowo

historia slynie z takich idiotow, zostawic dowod na miejscu kradziezy albo zrobic na miejscu włamania sobie zdjecie aparatem fotograficznym i go tam zostawic 🙂 w internecie takich historii pełno, dzis w annałach internetu zapisze sie w ten sposob zamosc 🙂

Anonimowo

Przeczytałem z mieszanymi odczuciami, z jednej strony cieszy, że nikt nie niszczył dla samego zniszczenia. Z drugiej strony, taka sytuacja.

Anonimowo

To się nadaje do TVN u

Anonimowo

Powinni pokryć całkowite koszty odbudowy oraz opowiedzieć karnie za ucieczkę z miejsca wypadku.

Anonimowo

BMW…i wszystko jasne.