Więcej na temat projektu nowej Filharmonii Zamojskiej

0
1277

Nabrał przyśpieszenia temat budowy zamojskiej Filharmonii. Wybrano już lokalizację, przeprowadzono badania geotechniczne terenu oraz studium krajobrazowe. Niedawno opinii publicznej została przedstawiona koncepcja architektoniczna przyszłej siedziby Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego. Obiekt ma być nowoczesny i wielofunkcyjny. Aby mógł powstać, potrzebne są jednak duże nakłady finansowe. Budowę filharmonii wyceniono na 50 mln zł.

Co do tego, że Namysłowiacy zasługują na godną siedzibę wątpliwości nie ma chyba nikt. Pomysł, aby w Zamościu powstała filharmonia z prawdziwego zdarzenia czeka na realizację już od dawna. Pierwsze takie plany siegają końca lat siedemdziesiątych XX – wieku. Kolejna koncepcja stworzenia sali dla orkiestry powstała w 2007 roku, za prezydentury Marcina Zamoyskiego, kiedy to Tadeusz Wicherek został dyrektorem Orkiestry. Została ona jednak odrzucona przez konserwatorów zabytków. Plany powróciły po 10 latach i jak obserwujemy – nabierają rozpędu. W kwestii budowy filharmonii widać duże zaangażowanie zarówno władz miasta jak i mieszkańców. W kwietniu tego roku powstała fundacja „Dla Zamojskiej Orkiestry”, której celem jest szukanie metod dofinansowania budowy nowej siedziby „Namysłowiaków”. Jej prezesem został Tadeusz Wicherek – dyrektor i dyrygent Orkiestry Symfonicznej w Zamościu. Wiceprezesem – Iwona Stopczyńska, była wiceprezydent Zamościa. W skład zarządu wchodzą także Stanisława Bielecka i Bernard Kowalczyk.

Koło napędowe i wizytówka miasta

Obecna siedziba Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego pozostawia wiele do życzenia. Budynek jest w złym stanie technicznym i przede wszystkim jest za mały, by pomieścić wszystkich widzów. Chętnych do obcowania z kulturą wysoką jest bowiem w Zamościu wielu. Sala na 150 osób zdecydowanie nie zaspokaja tych potrzeb. Bilety na koncerty Orkiestry wyprzedają się na pniu. Nowa sala, według planów miałaby pomieścić 800 osób. Dzięki tak dużej ilości miejsc mogłyby tu być organizowane konferencje, sympozaja, kongresy czy szkolenia. Budynek dzięki swojej wielofunkcyjności służyłby także innym miejskim instytucjom kultury. Zamojski Dom Kultury mógłby organizować tu przedstawienia teatralne. Zaś Zespół Pieśni i Tańca „Zamojszczyzna” dawać koncerty. – Do takiej sali moglibyśmy sprowadzić każdą produkcję z Polski i zagranicy. Będzie tu możliwość organizowania zarówno spektakli operowych, musicalowych, operetkowych, koncertów popowych, rockowych i oczywiście symfonicznych – przekonuje Dyrektor Orkiestry Symfonicznej im. Karola Namysłowskiego, Tadeusz Wicherek, i dodaje, że sala będzie kołem napędowym miasta oraz jego wizytówką. Mogłaby ona z powodzeniem na siebie zarabiać oraz przyciągnać do Zamościa wielu turystów. Filharmonia wygenerowałaby także nowe etaty. Potrzebna byłaby kadra zarządzająca, oraz osoby do obsługi wydarzeń i gości.

Projekt na miarę miasta idealnego

W ubiegły piątek (30 czerwca) w Zamojskim Centrum Informacji Turystycznej i Historycznej „Luneta”, miasto zorganizowało konferencję na której zaprezentowano koncepcję przyszłej filharmonii. Dwaj architekci – Rafał Sieraczyński i Sebastian Bocian z biura Rysy Architekci Rafał Sieraczyński przedstawili swój projekt sali koncertowej. Powstawał on w ścisłej współpracy z dyrektorem Wicherkiem. Projekt filharmonii prezentuje się okazale i nowocześnie. Można go porównać do Lubelskiego Centrum Spotania Kultur czy Filharminii Świętokrzyskiej. Jak podkreśla główny architek Rafał Sieraczński – głownym założeniem było by obiekt był wielofunkcyjny. Na cały kompleks składają się dwie sale koncertowe (mniejsza i większa), a także amfiteatr, gdzie będa mogły być realizowane przedstawienia bądź koncerty plenerowe. Architektura zewnętrzna służyć może też np. skaterom. We wnętrzu filharmonii zaprojektowano także magazyny, szatnie, kasy, garderoby dla muzyków, pomieszczeia administracyjne, a także niewielkie pokoje hotelowe. Jako, że w planach jest by obiekt na siebie zarabiał przewidziano w nim także miejsca na różne usługi, m.in. kawiarenkę czy sklep muzyczny. Obie sale koncertowe sprawiają wrażnie oddzielnych budynków, jednak dla wygody połączone są podziemnym przejściem. Taki układ pozwala na jednoczesne użycie obu sal bez wzajemnego zakłócania odbioru przez przenikające dźwięki. Duża sala pomieści 800 osób. Środkowa część foteli ma być ruchoma co pozwolić ma na ich zsunięcie, gdy będzie potrzeba stworzenia wolnej przestrzeni, np. do tańca. Planowana powierzchnia filharmoni to 8,5 tys. m². Cały obiekt ma być klimatyzowany i monitorowany. Koszt wybudowania sali koncertowej jest niemały, oszacowano go na 50 mln zł.
Przedstawiony projekt filharmonii to jedynie koncepcja wstępna. Na dalszym etapie jego tworzenia uwzględniane będą wszelkie uwagi i sugestie. Niewykluczone, że naniesienie poprawek do projektu wymusi lokalizacja obiektu. Ma on stanąć przy ulicy Sadowej (na przeciwko HopStop, na terenie parkingu, obok kortów tenisowych), a więc w niedalekiej odległości od wpisanej na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Starówki. A to zobowiązuje. Projekt powinien formą, bryłą, gabarytem nawiązywać do zabytkowych zabudowań staromiejskich. – Projekt architektoniczny filharmonii musi uwzględniać Miasto Światowego Dziedzictwa UNESCO. I nawet te elementy, których na dzień dzisiejszy nie widzimy, będą istotne i będą brane pod uwagę – przestrzegła obecna na konferencji zamojska konserwator zabytków – Miasto historyczne, jego walory i wpis na listę Światowego Dziedzictwa musi być brany pod uwagę. Nie można tego lekceważyć.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments