12 maja – Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki

0
181
GAIA

Pielęgnują, pocieszają, przynoszą ulgę, stoją ramię w ramię z chorymi – pielęgniarki i pielęgniarze, bo o nich mowa, 12 maja obchodzą swoje wielkie święto.

Przez lata ich zawód mocno ewoluował. Dziś to wysoko wyspecjalizowani pracownicy służby zdrowia, którzy ciągle się rozwijają. Pracując z chorymi muszą też być po trochę psychologami, terapeutami i rehabilitantami.

O swoim życiu zawodowym, które trudno oddzielić od tego prywatnego, opowiedziały nam dwie pielęgniarki onkologiczne.

Zawód pielęgniarki zajmuję drugie miejsce w rankingu zawodów zaufania społecznego. Co skłoniło Panie do tej drogi zawodowej?

Mgr Grażyna Drąg – Pielęgniarka Oddziałowa Oddziału Radioterapii, NU-MED Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej Katowice

-Wychowałam się w domu wielopokoleniowym razem z rodzicami i dziadkami.  Jako mała dziewczynka zawsze obserwowałam swoją mamę, która z wielkim oddaniem opiekowała się swoimi rodzicami i teściami. To zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Z czasem sama zaczęłam jej pomagać i zapragnęłam wykonywać zawód, którego głównym celem jest niesienie pomocy potrzebującym.

 

Mgr Edyta Naworol – Pielęgniarka Koordynująca NU-MED Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej Zamość

Zawsze chciałam pracować z ludźmi dorosłymi, uczestniczyć w ich radościach i troskach. Po wielu latach pracy wiem, że mam realny wpływ na to jak mogą to przeżyć. To daje ogromną satysfakcję i nigdy nie chciałbym robić nic innego.

Jak wyglądała Pań droga zawodowa?

Mgr Grażyna Drąg

W latach 80-tych w których rozpoczynałam naukę, zawód pielęgniarki był niezwykle prestiżowym. Dostanie się do liceum medycznego wymagało wiele nauki i zaangażowania ze strony uczniów. Po ukończeniu szkoły podjęłam pracę w Szpitalu Klinicznym na Ceglanej w Katowicach. Wówczas był to szpital okulistyczny. Zaczęłam pracę w Oddziale Okulistyki Dorosłych. W międzyczasie rozpoczęłam studia I i II stopnia. Ukończyłam również studia podyplomowe z zakresu Zarządzania w Ochronie Zdrowia. Brałam również udział w wielu kursach i szkoleniach.

W 2013 roku Szpital rozszerzył swoją działalność o Onkologię i rozpoczęłam pracę jako Oddziałowa
w Oddziale Radioterapii. W sumie pracuję już 32 lata w zawodzie pielęgniarki.

Mgr Edyta Naworol

27 lat w zawodzie pielęgniarki, ale tak naprawdę zaczęło się 14 lat temu przygodą zajęć prowadzonych jako wykładowca z zakresu Onkologii na wydziale Fizjoterapii. Potem specjalizacja Geriatryczna, następnie stworzenie zespołu pielęgniarek szpitala Onkologicznego, jego organizacja, szereg szkoleń onkologicznych i specjalizacja Onkologiczna. To tak w wielkim skrócie.

 

Czym charakteryzuje się praca z pacjentem onkologicznym?

 

Mgr Grażyna Drąg

Praca z pacjentem onkologicznym bywa trudna. Pacjenci, którzy słyszą diagnozę 'rak’ często są w złym stanie psychicznym. Dlatego tak ważna jest umiejętność docierania do takich właśnie chorych. Każdy pacjent wchodzący po raz pierwszy na oddział czuje przerażenie. My musimy zrobić wszystko by przestał się bać. By poczuł namiastkę domu. By czuł, że ma w nas wsparcie.

Oprócz leczenia chcemy pacjentom dać coś więcej. Dlatego niezwykle istotne są dla nas wszelkie pozamedyczne aktywności – dbamy o to by pacjent mógł się zrelaksować czytając książkę, słuchając muzyki, grając w gry czy po prostu leżąc na leżaku.

Mgr Edyta Naworol

Pacjent onkologiczny ma poczucie naznaczenia i skrzywdzenia przez los. Jego podejście do choroby nowotworowej i jego reakcje na tę chorobę bywają różne. Różne są również jego przemiany w trakcie leczenia.

Jako pielęgniarka onkologiczna słucham tego co mówi pacjent werbalnie i niewerbalnie, staram się go zrozumieć i postawić się w jego sytuacji, zachowując swoje bezpieczeństwo. Przyjmuję jego emocje, ale nie przeżywam ich. To w naszym zawodzie jest niezwykle ważne.

Co daje Paniom praca w Oddziale Onkologicznym? Czy daje ona satysfakcję?

 

Mgr Grażyna Drąg

Myślę, że praca w Oddziale Radioterapii to to co zawsze chciałam robić. Tutaj się spełniam i czerpię satysfakcję z pomagania pacjentom onkologicznym. Sami zaś pacjenci, swoim nastawieniem, uśmiechem i wdzięcznością dają mi wiele powodów do radości i siłę do wykonywania tej trudnej pracy.

Mgr Edyta Naworol

W bardzo trudnym dla mnie okresie żałoby, młoda, umierająca pacjentka, matka trójki dzieci, obdarowała mnie swoimi troskami, bólem i strachem przed śmiercią. Jestem jej za to ogromnie wdzięczna. Bo to doświadczenie bardzo mnie wzbogaciło pokazując jakim wielkim zaufanie mnie obdarowała. Wiem to co daje największą radość pacjentowi onkologicznemu to poczucie bezpieczeństwa, brak bólu, szczerość i obecność osób do których ma zaufanie.

zdjęcie ilustracyjne, Pixabay
zdjęcie ilustracyjne, Pixabay
- reklama-
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments