Pow. zamojski: Stracił ponad 200 tys., bo uwierzył fałszywemu policjantowi

0
82
- reklama-

Ponad 200 tysięcy złotych stracił 58-latek, z którym telefonicznie skontaktowali się oszuści udający funkcjonariuszy Policji. Twierdzili, że z jego konta znikają pieniądze natomiast w banku trwa policyjna akcja. „Były aresztowania pracowników banku, którzy przekazywali dane klientów hakerom”. 58 -latek uwierzył w historię i sam przekazał login i hasło do konta a następnie smsy z kodami potwierdzającymi transakcje. Oszuści wykonali z jego konta 14 przelewów na łączną kwotę 234 000 zł.

58-latek z powiatu zamojskiego powiadomił policjantów, że został oszukany przez mężczyznę podającego się za funkcjonariusza Policji. Pokrzywdzony wyjaśnił, że w czwartkowe popołudnie na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna i powiedział, że jest policjantem.

W czasie rozmowy rzekomy policjant powiedział, że na koncie bankowym pokrzywdzonego doszło do włamania, z rachunku znikają pieniądze. Szczegóły zdarzenia wyjaśnić miał kolejny rozmówca – rzekomy funkcjonariusz CBŚ. Pokrzywdzony usłyszał od niego, że w banku trwa policyjna akcja, były aresztowania pracowników banku, którzy przekazywali dane klientów hakerom. Dodał, że w czasie działań w placówce funkcjonariusze znaleźli ksero dowodu osobistego pokrzywdzonego i na tej podstawie przypuszczają, że jego oszczędności są zagrożone. Trzeba było działać szybko i zablokować możliwość podjęcia przez przestępców pieniędzy z konta 58-latka. Dzwoniący do pokrzywdzonego oszust znał już hasło do jego bankowości internetowej, potrzebował jeszcze loginu. 58-latek przekonany, że rozmawia z prawdziwym funkcjonariuszem CBŚ przekazał mu login do rachunku. Przekazał także przychodzące na jego telefon z banku smsy z kodami potwierdzającymi transakcje. Było ich 14 na łączną kwotę 234 000 złotych. Po tym rozmówca rozłączył się informując 58-latka, że za chwilę pojawią się u niego policjanci. Kiedy nikt się jednak nie zjawił pokrzywdzony nabrał podejrzeń co do prawdziwości całego zdarzenia. Zadzwonił na Policję i opowiedział o zaistniałej sytuacji, wykonał też telefon na infolinię banku i zablokował dostęp do swojego rachunku.

Policjanci prowadzą w tej sprawie postępowanie, wyjaśniają szczegóły zdarzenia, ustalają też osoby, które wyprowadziły z konta pokrzywdzonego pieniądze. Apelują też o rozsądek!

  • W sytuacji, gdy otrzymamy telefon z informacją o próbie włamania na konto bankowe – nie działajmy pochopnie. Nawet jeśli dzwoniąca osoba mówi, że jest policjantem, czy też funkcjonariuszem innej służby lub podaje się za pracownika banku. W ten właśnie sposób często działają oszuści. Opowiadają o rzekomo prowadzonych akcjach wymierzonych przeciwko hakerom lub pracownikom banku. Chcą wzbudzić u posiadacza rachunku strach przed utratą oszczędności i przekonać go do przekazania loginów i haseł do konta. W takiej sytuacji nie wolno kierować się emocjami. W pierwszej kolejności należy zweryfikować otrzymane informacje i dane rozmówcy. Należy pamiętać także o tym, że policjanci nigdy nie informują telefonicznie o prowadzonych działaniach, nie proszą także o przekazanie danych umożliwiających korzystanie z bankowości internetowej.- przestrzega Dorota Krukowska – Bubiło, rzecznik prasowy zamojskiej komendy policji.

źródło: KMP w Zamościu

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments