Okazać moc i szacunek

0
300

Do rywala podejść z szacunkiem, nie patrzeć w tabelę i zagrać swoje. Dokładnie tak brzmi przepis na zwycięstwo w sobotnim starciu Padwy Zamość z KS Azoty-Puławy II.

Po trzech seriach gier tak się akurat złożyło, że o 16.00 wyjdzie na parkiet lider i czerwona latarnia pierwszoligowych rozgrywek. W ostatniej kolejce żółto-czerwoni wygrali w Ostrowcu Świętokrzyskim 35:25 (17:15), a Azoty- Puławy II uległy we własnej hali AZS UW Warszawa 31:38 (13:22). Tyle tylko, że oba spotkania są już tylko historią, a przed ekipami i kibicami kolejna potyczka o punkty. Z pewnością młoda drużyna z Puław zechce w Zamościu sprawić niespodziankę i bez walki punktów nie odda.

W piłce ręcznej widziałem już prawie wszystko, w tym wiele porażek murowanych faworytów. Przyjeżdża do nas zespół nieobliczalny. Azoty będą raczej bez wzmocnień z pierwszej drużyny, bo ta w tym samym czasie wyjazdowy mecz w europejskich pucharach. Ale i tak nie możemy ich zlekceważyć. Na szczęście znam trenera Marcina Czerwonkę i wiem, że nie zaniedba żadnego szczegółu w przygotowaniach. Najważniejsze, żeby mentalnie podejść do tego spotkania w sposób właściwy. Każdy rywal zasługuje na szacunek, a taka właśnie postawa od pierwszej minuty powinna przynieść nam wygraną. Bo to my jesteśmy zdecydowanym faworytem tego pojedynku – mówi doświadczony Jakub Kłoda, który z powodu kontuzji obejrzy poczynania swoich kolegów z perspektywy ławki rezerwowych.

Szkoleniowiec zamojskiej siódemki doskonale zdaje sobie sprawę, że jego zespół nie może zapisać sobie na koncie trzech punktów już przed pierwszym gwizdkiem.
Paradoksalnie takie mecze mogą okazać się bardzo trudne. My ciągle uczymy się roli faworyta, z czym też trzeba sobie poradzić. Na pewno większe doświadczenie i ogranie będzie po naszej stronie. Postaramy się zapomnieć na chwilę o sytuacji w tabeli i wyjść na rywala w pełni skoncentrowani. Generalnie życzyłbym sobie, żebyśmy potrafili narzucić w tym spotkaniu swoje warunki gry. Mamy na pewno wszystkie atuty ku temu, aby tak właśnie się stało – zapowiada trener Padwy Marcin Czerwonka. – Mamy to szczęście, że w każdym meczu dopingują nas wierni kibicie i również ze względu na szacunek do nich będę wymagał od zespołu gry na pełnych obrotach.

Najskuteczniejsi gracze w obu zespołach:
Padwa – Hubert Obydź 21, Paweł Puszkarski – 19.
Azoty II – Mateusz Flont 14, Kacper Adamczuk 10.
Mecz sędziują Paweł Piątek (Gać) i Maciej Szestakow (Łąka).

UWAGA! Mecz odbędzie się w hali OSiR w sobotę o godzinie 16.00, a nie jak było planowane (i jak jest na karnetach) o 18.00!

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments