Z cyklu “Kurier Społeczniaka”: ,,Miło szaleć, kiedy czas po temu…”

0
758

,,Miło szaleć, kiedy czas po temu…”

W życiu każdego ucznia szkoły ponadgimnazjalnej jednym z najważniejszych wydarzeń jest egzamin maturalny. Jednak nie samą nauką żyje człowiek. Około stu dni przed maturą ma miejsce równie ważne wydarzenie, zakorzenione w szkolnej tradycji już od bardzo dawna. Naturalnie, mamy na myśli studniówkę.

Bal ten, organizowany co roku, zawsze jest jednym z głównych tematów rozmów maturzystów (głównie maturzystek), czasami już od samego początku roku szkolnego. Wybór sukienki, dobranie butów, fryzury, makijażu, to dla niektórych bardzo istotne sprawy. Wszystko po to, aby na koniec okazało się, że wysiłek był wart zachodu.

Tegoroczna studniówka I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego im. Unii Europejskiej w Zamościu odbyła się w „oranżerii” Hotelu Koronny w Zamościu. Otwarta zarówno w sezonie letnim, jak i zimowym okazała się być ciekawym wyborem na tego rodzaju imprezę. Wielki namiot przystrojony białymi tkaninami z ozdobnymi żyrandolami sprawiał wrażenie sali balowej, której nowoczesności dodawała wisząca na środku sufitu kula dyskotekowa. Komitet studniówkowy trafił w dziesiątkę, wybierając ten lokal, jeśli chodzi o wygląd, jedzenie i efekty świetlne, a jedynym minusem okazał się być dach, z którego po pewnym czasie zaczęła kapać woda. Na szczęście dla wszystkich wystarczyło miejsca i maturzyści nie byli zmuszeni do tańczenia między stołami, a rodzice i nauczyciele mogli swobodnie podziwiać poloneza.

Sam pokazowy taniec, którym rozpoczęto bal, został wykonany niemalże bezbłędnie dzięki długotrwałym przygotowaniom pod kierunkiem Pani Agnieszki Karpińskiej i Pana Jacka Szponara. Podczas układu można było podziwiać figury taneczne, a także suknie i garnitury. Wszystko to zostało udokumentowane przez zatrudnionych fotografów z firmy BM Studio, a także reporterów z Nowego Kuriera Zamojskiego.

Tuż po odtańczeniu poloneza przyszedł czas na przemówienia. Jako pierwszy głos zabrał dyrektor szkoły – Bogusław Klimczuk, dziękując rodzicom, nauczycielom i bohaterom wieczoru – tegorocznym maturzystom. Jako następni przemawiali prezes Zamojskiego Towarzystwa Oświatowego – Andrzej Mazurkiewicz oraz przedstawicielka rodziców –Agnieszka Mazurek. Następnie wzniesiono tradycyjny toast, po którym zaprezentowana została część artystyczna, przygotowana pod kierunkiem Bożeny Dąbrowskiej. W jej trakcie wysłuchać można było wzruszających wierszy i piosenek, które miały wyrazić ogromną wdzięczność maturzystów nauczycielom i rodzicom, a po części również wprowadzić niejako w balowy nastrój wieczoru.

I wreszcie nadszedł czas na zabawę. Stres związany z tańcem i publicznymi występami minął w jednej chwili, by przerodzić się w beztroską radość. Przy dźwiękach muzyki puszczanej przez DJ-a Bartixa nikt nie zagrzał na długo miejsca przy stole. Wśród tańców nie zabrakło również stającej się powoli studniówkową tradycją belgijki, która pojawiła się nie raz tej nocy. Oprócz oficjalnych zdjęć klasowych do dyspozycji była również fotobudka, z której wszyscy z chęcią korzystali, więc wieczór ten zostanie na długo nie tylko w naszych głowach, ale również na wielu fotografiach.

Bal trwał do godziny 5:00, więc zmęczenie dało o sobie znać. Nie przeszkodziło ono jednak w dobrej zabawie podczas poprawin, które odbyły się następnego dnia.

Ten weekend był bez wątpienia niezapomniany i na pewno na długo pozostanie w naszej pamięci. I jedyną rzeczą, która lekko tłumi radość, jest świadomość, z jakiej okazji ten piękny bal został wydany. Tej nocy jednak na szczęście o maturze nikt zdawał się nie pamiętać.

Natalia Lewkowicz

Joanna Prus

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments