Skąd się wzięci Zamoyscy w Zamościu – legenda herbu Jelita

Legenda głosi, że Zamoyscy wywodzą się od rycerza Floriana Szarego (Sariusza). Być może tak było, jednak historycznie potwierdzonym protoplastą rodu jest Tomasz z Łaźnina

0
3652
Florian Szary, fot.www.ipsb.nina.gov.pl

O tym skąd się wzięli Zamoyscy w Zamościu “opowiada” Dominika Lipska ze Stowarzyszenia “Turystyka z Pasją”

Legenda głosi, że Zamoyscy wywodzą się od rycerza Floriana Szarego (Sariusza). Być może tak było, jednak historycznie potwierdzonym protoplastą rodu jest Tomasz z Łaźnina (zmarły ok. 1473 roku). Łaźnin znajdował się w ziemi łęczyckiej, od której to miejscowości powstało nazwisko Łaźniński. Tomasz w 1447 roku zakupił 2 wsie na Rusi Czerwonej – Zamość (obecnie Stary Zamość) i Wierzbę. Tomasz miał dwóch synów Floriana i Macieja, którzy będąc współwłaścicielami Zamościa, zaczęli nazywać się Zamoyskimi.

Założyli dwie linie owego rodu. Starszą (wywodzącą się od Floriana, wygasłą w XVII wieku, na Janie Sobiepanie Zamoyskim, III ordynacie) i młodszą (pochodzącą od Macieja, która trwa do dnia dzisiejszego – były prezydent miasta Zamościa Marcin Zamoyski jest jej potomkiem). Florian Zamoyski był pradziadkiem Jana Zamoyskiego założyciela Zamościa. Jan lokując w 1580 roku miasto nazwał je Novum Zamoscium czyli Nowy Zamość dla rozróżnienia od Zamościa (Starego).

herb jelita Skąd się wzięci Zamoyscy w Zamościu - legenda herbu JelitaLegenda głosi, że protoplasta rodu Zamoyskich, rycerz Florian Szary, brał udział w bitwie pod Płowcami (1331 rok). Była to pierwsza bitwa polsko-krzyżacka, której Polacy nie przegrali (bitwa nierozstrzygnięta). Sam Florian Szary w bitwie tej został ranny. Jego bok został przebity włóczniami. Król Władysław Łokietek wizytował po bitwie pobojowisko i zobaczył leżącego na polu Floriana, podszedł do niego i zapytał: Rycerzu czy bardzo cierpisz? Florian Szary spojrzał na króla i odpowiedział: To mniej boli niźli zły sąsiad. O co mu chodziło? Otóż Florian Szary miał zatarg ze swoim sąsiadem o kawałek ziemi. Procesował się z nim już bardzo długo więc stwierdził, że woli być ranny w bitwie, ale przyczynić się dzięki temu Ojczyźnie, niż mieć takiego złego sąsiada. Królowi bardzo spodobała się ta odpowiedź i nie dość, że oddał Florianowi tę sporną ziemię, to zmienił mu także herb. Do tej pory rycerz pieczętował się herbem Koźlarogi. Po zmianie, Koźlarogi trafiły do klejnotu, a w nowym herbie znalazły się trzy skrzyżowane złote włócznie, na pamiątkę trzech włóczni, którymi przebito bok rycerza Floriana. Herb nosi nazwę Jelita, na pamiątkę jelit, które wypłynęły z rany rycerza, natomiast dewizą rodu Zamoyskich jest okrzyk „To mniey boli”, od słów wypowiedzianych przez rycerza na pobojowisku.

Dominika Lipska

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments