Ormianie w Zamościu czyli – Jak Zamoyski sprowadził „imigrantów” do Zamościa

0
4065
- reklama-

Ormiański Zamość
W granicach Polski Ormianie pojawili się w XIV w. wraz z zajęciem Rusi Czerwonej i przyłączeniem Podola. W 1585 roku Jan Zamoyski wydał dla nich przywilej gwarantujący wszelkie prawa jakie posiadali mieszkańcy Zamościa. Dzięki temu do miasta zaczęli napływać przedsiębiorczy przedstawiciele nacji Ormiańskiej, w ten sposób pobudzając gospodarkę Zamościa.
„Jan na Zamościu, Kanclerz Wielki Koronny i Hetman Generalny, Krakowski… Knyszyński, Międzyrzecki etc. starosta (…) Wiadomo czynię tym listem moim, komu to wiedzieć należy, wszem wobec i każdemu z osobna: i gdy nacyej ormięski niektóry wielebny xsiądz Krzysztof Kałast tei nacyej i poczciwy Murad Jakubowicz Ormienin, z państwa tureckiego, przyjechawszy do miasta mego Zamościa, do niego przenieść, swe zabawy, handle, rzemiosło odprawować umyślili i przedemną to jaśnie wypowiedzieli gdym ich do tychże praw i wolności, któremi się inni mieszczanie szczycą, przyjął: Ja, aby łatwiej miasto odemnie założone krzewiło się handlami kupieckimi bogaciło, dobrowolnie i chętnie to uczynić umyśliłem, aby wszystkich tych wolności i praw, które tak od J. K. Mości, tak odemnie samemu pomienionemu miastu przedtym nadane są, uczestnikami sami i potomkowie ich byli. Jakoż ich tym listę czynię: Osobliwie aby od nikogo krzywdy nie mieli będę się starał i bronił, nie tylko w domach ich, ale też na wszelkim miejscu bezprawia i krzywdy nie dam im czynić, a okrom tych placów, które już odemnie otrzymali w rynku wielkim, osobliwa pierzej albo ulice, gdzie by swe place i budynki dla swego wczasu mieć mogli, z tymże prawem, jako inni mieszczanie otrzymali, pomienionej nacyej jako niewiększe ciężary i podatki powinni ponosić tylko takie, jak inni mieszczanie: to jest aby także przez dwadzieścia lat od podatków wolnemi zostawali, które gdy się skończą, natenczas od domu i ćwierci roli (która będzie do domu przyłączona) po jednemu złotemu co rok mnie i sukcesorom moim płacić powinni będą. (…)”. (za: E. Lisiecka, Zamość – miasto wielu kultur. Ormianie, www.przewodnicyzamosc.pl)

Przywilej Zamoyski podpisał 30 IV 1585 r. w Bełzie. Dokument ów przyznawał Ormianom wszelkie wolności i prawa, korzystne ulgi podatkowe, zawierał również obietnicę wytyczenia osobnych parcel budowlanych przy Rynku Wielkim i jednej z ulic, pozwolił na budowę własnego kościoła i odprawianie nabożeństw we własnym obrządku. Dzięki temu „zgromadzili się zewsząd Ormianie, tj. z Kafy, Persyi, Cezarei, Kappadocyi, Erywanu, Karmadymu, z całej mniejszej i większej Armenii i osiedlili się w Zamościu”. Zgodnie z kolejnym przywilejem wystawionym przez Jana Zamoyskiego dnia 9 I 1589 r., zorganizowano w Zamościu osobną gminę ormiańską z własnym wójtem, ławnikami i sądownictwem.

Sąd tworzył wybierany corocznie wójt i ławnicy. W zebraniach uczestniczyli też delegaci ordynaccy, którzy mieli decydujący wpływ na władze gdyż zatwierdzali wybór wójta a w przypadku równej ilości głosów na dwóch kandydatów to ich głos decydował. Zgodnie z przywilejem, zebrania takie powinny się odbywać w pierwszy piątek Wielkiego Postu, często jednak ze względu na wyjazdy ormiańskich kupców, wybory były przekładane. Sąd ormiański rozpatrywał w zasadzie wszelkie sprawy miejscowych Ormian od drobnych wykroczeń, poprzez wszelkie sprawy spadkowe, ustanawianie pełnomocnictw a także sprawy kryminalne. W księgach sądu ormiańskiego w Zamościu zachowały się wzmianki o tylko dwóch ciężkich przestępstwach sądzonych przez ówże sąd. W roku 1680 o zbrodnię żonobójstwa oskarżony został Eliasz Kistesterowicz. Sprawę wniósł do sądu ojciec zamordowanej Elżbiety, Zachariasz Browar. Zakończyła się ona karą śmierci dla oskarżonego, którą wykonano przy pręgierzu na Rynku Wielkim. Drugą sprawą było oskarżenie o cudzołóstwo przeciwko Annie Romanowiczowej i Mateuszowi Toroszewiczowi. Z powodu nieobecności męża oskarżonej została ona odroczona i… brakuje wzmianki o tym czy kiedykolwiek do niej powrócono. Sądem apelacyjnym był Trybunał Zamojski a czasami sam właściciel miasta.

Dzielnica ormiańska powstała w północno-wschodniej części miasta, obejmując wschodnią i północną pierzeję Rynku Wielkiego, ulicę Ormiańską oraz dwa połączone bloki zabudowy między wylotami ulicy Ormiańskiej a fortyfikacjami. Kościół ormiański położony był w północnej części Starego Miasta, na wschód od Rynku Wielkiego, u zbiegu ulic Ormiańskiej i Greckiej, znajdował się w miejscu, gdzie obecnie stoi hotel „Renesans”. Teren dwóch połączonych bloków zabudowy, w którym usytuowano ormiańską świątynię otoczony był murem i podzielony na trzy parcele. Środkową zajmował kościół. Na działce położonej na południe od kościoła znajdował się budynek plebanii oraz budynki pomocnicze. Na działce położonej na północ od świątyni wznosił się szpital z kaplicą, a resztę parceli zajmował cmentarz ormiański.

Sprzyjające warunki w mieście sprawiły, że Ormianie bardzo chętnie się tu osiedlali a także zaczęli się asymilować. W XVII wieku mieszkało w Zamościu około 300 Ormian. Trudnili się głównie handlem i rzemiosłem. Najbogatszymi Ormianami byli: Abram Kirkorowicz, majątek szacuje się na około 900 tysięcy złotych, Werterys, Stefan Ałtunowicz, Paweł Derbedroszewicz, Auxenty Owaniszewicz, Murat i Sołtan Sachwelowicz. Ormianie mimo tego, że lubili się kłócić i procesować między sobą, to na zewnątrz popierali się nawzajem dzięki czemu w historii Zamościa mamy kilku burmistrzów pochodzenia Ormiańskiego, ławników, pisarzy miejskich. W pamięci zachowali się również dwaj kronikarze Zahariasz Arakiełowicz i Bazyli Rudomicz (autor ciekawego pamiętnika „Efemeros czyli diariusz prywatny pisany w Zamościu…”). W 1678 roku Ormianie stanowili 15% mieszkańców miasta, jednak w ostatniej ćwierci XVII wieku ich liczba zaczęła maleć, ze względu na zastój gospodarczy i wyniszczające wojny.

Około 1725 roku ormiańskim proboszczem w Zamościu był Zachariasz Krzysztof Steckowicz. W tym czasie liczba ludności ormiańskiej w mieście zmniejszyła się do tego stopnia, że siódmy z kolei ordynat, Tomasz Antoni Zamoyski, podjął w roku 1738 decyzję o zniesieniu osobnej gminy i połączeniu sądów ormiańskich z Trybunałem Zamojskim. Zamość, który znalazł się po rozbiorach w zaborze austriackim, został objęty reformami józefińskimi. Władze zaborcze zarządziły kasatę kościoła ormiańskiego. Cyrkuł zamojski ogłosił wtedy publiczną licytację wyposażenia świątyni, w wyniku, której obrazy i sprzęty kościelne trafiły do okolicznych kościołów rzymskokatolickich.
Ślady Ormian widać po dzień dzisiejszy: na fasadach i we wnętrzach kamieniczek Rynku Wielkiego, w Starej Bramie Lubelskiej znajduje się tablica nagrobna lub epitafijna (wmurowana w okienko strzeleckie). Ormianie mieli ogromny wpływ na rozwój ekonomiczny i kulturalny Zamościa. W Muzeum Zamojskim w Zamościu można oglądać rekonstrukcję izby Ormiańskiej i czarną kuchnię a w Restauracji Muzealna Ormiańskie Piwnice można skosztować dań kuchni ormiańskiej. Obecnie w Zamościu mieszkają też Ormianie, którzy przybyli do miasta już w czasach współczesnych, a w urodzie i nazwiskach niektórych Zamościan można dostrzec cechy dawnych zasymilowanych przed wiekami przedstawicieli tej nacji.
Dominika Lipska – Turystyka z Pasją

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments