Medalista z “Mechanika”

0
965

Karol König, uczeń klasy II technikum żywienia i usług gastronomicznych w kwietniu 2016 roku uczestniczył w Mistrzostwach Europy Juniorów i Młodzieży do 21 lat zajmując w swojej kategorii wagowej trzy trzecie miejsca i zespołowo stając również na podium aż dwukrotnie. Jest aktualnym członkiem Kadry Narodowej i reprezentować będzie Polskę na Mistrzostwach Świata w Mongolii podczas nadchodzących wakacji. Zgodził się na rozmowę o kulisach bycia mistrzem.

R  – Kiedy zacząłeś trenować sumo?
K.K. – Na początku,  w wieku 10 lat, zacząłem trenować zapasy na małej sali OSiR w Zamościu. Tam po roku trener Ryszard Radliński zaproponował mi zajęcia z sumo. Treningi odbywałem trzy razy w tygodniu, dodatkowo indywidualnie ćwiczyłem na siłowni i pływalni. Obecnie trenuję w UKS Sorga w Zamościu.

R – Czy zawodnicy sumo podobnie jak w karate mają swoją filozofię?
K.K. – Posiadają pewną filozofię, przejawia się ona w rytuałach przed walką, w rozbudowanym ceremoniale, zawodnicy pokazują „czyste ręce”, co oznacza, że mają dobre intencje, przestrzegają fair play. Zasady walki przenoszą na codzienny styl życia.

R – Czy w życiu codziennym przydają się umiejętności sumo?
K.K. – Zwykle w podróży stykam się z ludźmi, którzy proszą o przeniesienie bagażu, są to  osoby starsze, kobiety i chętnie im wtedy pomagam.

R – Ile kcal potrzebuje dziennie zawodnik w twojej klasie?
K.K. – W sumo nie ma limitu dziennego spożycia kcal, ale trzeba pilnować wagi w zapasach. Zwykle zawodnik spożywa 12000 kcal.

R – Kto układa Twoją dietę i przygotowuje posiłki?
K.K. – Sam przygotowuję dietę i posiłki. Mieszkam w bursie szkolnej, więc muszę dodatkowo gotować dla siebie u znajomych.

R – Jakie są Twoje największe osiągnięcia?
K.K. – Zdobyłem dwa złote medale na Mistrzostwa Europy w Sumo oraz tytuł Mistrza Polski w zapasach w stylu klasycznym i wolnym oraz jestem Wicemistrzem Polski z 2015 r. w stylu klasycznym. Na przełomie lipca i sierpnia wyjeżdżam na Mistrzostwa Świata Sumo w Mongolii do Ułan Bator.

R – Czy posiadasz tak samo skąpy strój do sumo, jaki można obejrzeć u zawodników z Japonii?
K.K. – Tak. Taki strój jest obowiązkowy na zawodach wyższej rangi, jak Mistrzostwa Europy i Świata. Na co dzień trenujemy w strojach sportowych z pasem Mawashi.

R- Dokończ zdanie: „Trenuję sumo bo….”
K.K. – Bo to dla mnie przyjemność, frajda.

R – Czy wspominasz jakąś szczególną sytuację związaną z tą dyscypliną?
K.K. – Przypominam sobie wzruszenie podczas Mazurka Dąbrowskiego na Mistrzostwach Europy w 2012 r., natomiast przykrym wspomnieniem była kontuzja i zalecenie żeby nie trenować, którego nie posłuchałem.

R – Czy gotowanie jest również Twoją pasją?
K.K. – Oczywiście, dlatego wybrałem szkołę w takim zawodzie. Na razie przygotowuję tradycyjne kaloryczne potrawy.

R – Czy zawodnicy sumo uczestniczą w popularnych ostatnio walkach MMA?
K.K. – Nie. To hańba dla prawdziwego zawodnika, nie ma akceptacji przejścia do innej dyscypliny. Sumo wymaga poświęcenia się wyłącznie tej dyscyplinie i skupienia się na filozofii sumo.

R – Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów na Mistrzostwach Świata w Mongolii.

 

redaktor – Elżbieta Mączka

 

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments