Przechodził przez jezdnię, został potrącony przez samochód.

7
894
Fot. KM Policji w Zamościu

62-letni mężczyzna wszedł na jezdnię kilka metrów od przejścia dla pieszych. W ostatniej chwili zauważył go kierujący pojazdem marki Renault, jednak nie zdążył wyhamować. Auto uderzyło w pieszego, który z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Kierujący był trzeźwy, natomiast stan trzeźwości pieszego wykaże przeprowadzone badanie krwi. Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku i apelują o ostrożność na drodze.

reklamakasastefczyka sepator provident sepator yamahaszkola sepator

Policyjne badanie trzeźwości wykazało, że kierujący był trzeźwy, natomiast od 62-latka pobrano krew do badań, ich wynik wykaże stan trzeźwości pieszego w chwili wypadku.

Policjanci wyjaśniają szczegółowy przebieg wypadku i apelują o ostrożność na drodze. Osoby piesze zobowiązane są do korzystania z przejść dla pieszych. Pamiętajmy, że próba przejścia przez jezdnie w miejscu do tego niewyznaczonym może mieć tragiczne skutki. Niezwykle ważne dla bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego są również odblaski, które niejednokrotnie już ratowały życie pieszego. Każdy z nas ma wpływ na swoje bezpieczeństwo. Nosząc odblaski i stosując się do przepisów ruchu drogowego zmniejszamy ryzyko wystąpienia wypadku.

Źródło: KM Policji w Zamościu

 

Reklama

7 KOMENTARZE

  1. Zazwyczaj to rzecznik policji podaje takie informacje do gazety więc ktoś kto to pisze wie o czym pisze:) potrącenie mialo miejsce za przejściem! Miejsce rozbicia szyby też o czymś świadczy ..o tym, ze chłopak nie miał szans wyhamowac, człowiek wtargnal mu na jezdnię. Szkoda chłopaka który ma teraz zapewne problemy.

    • Jakkolwiek było, to nie powinno mieć miejsca. Zginął człowiek, ktoś drugi ma traumę do końca życia a rodzinie należy współczuć i dzielić z nimi smutek.

  2. Skoro był na przejściu, to jakie to ma znaczenie – trzeźwy czy pijany. Po prostu kierowca nie dostosował prędkości, jak stwierdziła policja. Po co te „mądrości” Petrus, zginął człowiek. Przypomnę, że w tym samym miejscu zginęła trzeźwa kobieta jakiś czas temu, też jej wina, że weszła na przejście? Najlepiej pomyśleć, że każdy mógł być w tym miejscu, ot tyle w temacie. Oby jak najmniej takich sytuacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here