Zaginął brat pani Katarzyny pochodzącej z Hutkowa. Prosimy o udostępnienie (ZDJĘCIA)

0
157

Mateusz Kawecki, lat 30, zaginął 29.03.2018 r. w drodze z Hanoweru (Niemcy), do domu swojej dziewczyny, w województwie wielkopolskim, gdzie miał spędzić święta.
O godzinie 10:22 rozmawiał z ojcem, któremu powiedział, że za dwie godziny będzie w miejscu zamieszkania dziewczyny i że aktualnie jest w okolicach Szczecina.
Nie bardzo wiadomo, przez które przejście przekraczał granicę (do tej pory nie sprawdzono monitoringu z przejść granicznych), mógł to zrobić w Lubieszynie (na północ od Szczecina) lub w Kołbaskowie.
Jechał, nie nowym, lekko poobijanym, granatowym BMW na niemieckich tablicach H LM 680, którym zawsze podróżował do Polski.
Według policji, która sprawdziła logowanie telefonu Mateusza wiemy, że jego telefon, o tej godzinie nie logował się do sieci na terenie Polski. Zdaniem policjantów, polska sieć nie wyłapała jego niemieckiego numeru.
Podczas tej rozmowy z ojcem ( z którym razem od kilku lat pracował w firmie niemieckiej i mieszkał z nim), zarówno ton jak i sama rozmowa nie zaniepokoiły ojca. Po jakimś czasie, rodzina próbował się z Mateuszem skontaktować, jego telefon milczał. Kiedy nie zameldował się w domu dziewczyny (powinien był dotrzeć tam około godziny 13), natychmiast rozpoczęto jego poszukiwania.
Rodzina Mateusza zgłosiła zaginięcie także w miejscu zamieszkania i pracy na terenie Niemiec. Po stronie niemieckiej wstępnie zebrano informacje o tym, czy nie zarejestrowano zdarzenia z udziałem samochodu i Mateusza. Nie stwierdzono takich zdarzeń. Ostatecznych potwierdzeń z miejscowości przez które przejeżdżał Mateusz, jeszcze nie ma.
Mateusz był zdrowym mężczyzną, nie miał żadnych problemów, które by wskazywały na nagłą jego ucieczkę lub chęć ukrycia się.
Wszystkich, kto ma jakiekolwiek informacje o zdarzeniach z udziałem samochodu jakim poruszał się Mateusz zarówno na terenie Niemiec jak i po polskiej stronie, a także kto wie, co mogło się stać z Mateuszem Kaweckim, na trasie Szczecin – Piła, 29 marca 2018 roku, prosimy o kontakt z najbliższą jednostką policji lub z naszą Redakcją. Prosimy o udostępnianie zdjęć i tego posta (mamy pisemną zgodę rodziny Mateusza).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here