Klaudia 29-letnia matka trójki dzieci błaga o pomoc! Pomóż i udostępnij!

15
5000
reklamamPlaneta
ZLT

Link do zbiórki: ZBIÓRKA – KLIKNIJ – POMÓŻ

PRZECZYTAJCIE wzruszający tekst jaki otrzymaliśmy od Klaudii

Witajcie może zacznę od początku i się wam przedstawię:)

Mam na imię Klaudia i mam 29lat. Moje życie było pełne zdrowia, szczęścia i spokoju, czułam się spełniona jako mama 3 dzieci (Majka 6l, Kaja 3l i Tomasz 1 roczek), jako żona swojego kochanego męża, ale również zawodowo…chciałam dalej brnąć w górę ,miałam już ułożone plany zawodowe związane z moim salonem fryzjerskim na ten rok.. Chciałam dalej tworzyć coś, poznawać nowych ludzi, chodzić na siłownię, ćwiczyć,biegać, korzystać z życia, spełniać dalej swoje plany, marzenia( bo taka jestem już uparta ,że muszę podążać za swoimi marzeniami). Myślę,  że moi znajomi najlepiej by mnie opisali- ja niestety nie lubię siebie opisywać, oceniać. W każdym bądź razie zawsze wyciągnę pomocną dłoń do potrzebujących. Długo się gryzłam z tą myślą czy zawitać na zrzutce… Jest to dla mnie napewno jakieś przeżycie …a napewno nigdy bym nie sądziła, że ja kiedyś będę potrzebowała pomocy od innych. Zazwyczaj to ja noszę tę pomoc innym. Postanowiłam więc swoją pieprzoną dumę, wstyd i swój honor schować do kieszeni z myślą o swojej rodzinie…o dzieciach i mężu, którzy są dla mnie najważniejsi i zawsze na pierwszym miejscu. Zdjęcie umieszczam oczywiście te, które pokazuje mnie jako szczęśliwą, spełnioną osobę… Nie lubię pokazywać się ludziom, gdy choroba wyciąga wszystko ze mnie i uwierzcie, że bywają dni, że wyglądam strasznie. Wole jednak zawsze być pamięcią wspominana jako pozytywna, wiecznie uśmiechnięta, szczęśliwa dziewczyna.Zero smutku, zero przykrości…  Jednak obecnie tak nie jest:

(Link do zbiórki: ZBIÓRKA – KLIKNIJ – POMÓŻ

Początki moich problemów ze zdrowiem pojawiły się ponad 3 lata temu. Od tamtej pory czułam małe ograniczenia fizyczne. Bóle kręgosłupa, które u mnie co jakiś czas pojawiały sie i znikały doprowadziły mnie do neurologa (ogółnie to duży szok ponieważ jako dziecko byłam jeszcze u lekarza). Moja wizyta z bólami kręgosłupa została przez lekarzy zbagatelizowana…dostałam leki do domu, które nie pomagały mi. Bóle pojawiały się i znikały moge tylko powiedzieć, że przy każdym powrocie bóle się nasilały atakując kolejne cześci ciała. I tak od lekarza do lekarza bez nowych informacji, które uspokoiły by mnie . Ostatni rok był dla mnie dość znaczący , że dzieje się coś ze mna nie tak. Dochodziło do coraz gorszych sytuacji takich, że nie byłam w stanie funkcjonować, wstać z lóżka, nagłe paraliże rąk i nóg, niedowład kończyn …..Przecież to nie możliwe u mnie (tak sobie myślałam) .Robiłam się z miesiąca na miesiąc coraz słabsza, brakowało mi sił, coraz bardziej byłam zmęczona, przytłumiona bólem kręgosłupa. Trafiłam z paraliżem i niedowładem na SOR…tam przeżyłam piekło…dostałam 4 kroplówki po skończonych 4 dodali mi 5 kolejnych..Lekarze nie wierzyli mi, że one na mnie nie działają…Byłam wyśmiewana przez lekarzy a zarazem traktowana jak gówniara, która ściemnia … w każdym bądź razie było nie miło. Po ich niedowierzaniu w przyjętych przeze mnie 9 kroplówek zlecili mi 5 kolejnych, których odmówiłam. Mąż zabrał mnie nie przytomną na rękach w gorszym stanie niż mnie przyjeli. Znalazłam się w innym w szpitalu gdzie nie podawali mi już sterydów, a leki przeciwbólowe po 2 dniach brania przeszło mi do takiego stopnia, że mogłam się w miarę poruszać. Po wyjściu ze szpitala bóle znów się nasilały…. odwiedzałam masażystów, fizjoterapeutów, kręgarza,  okulistów, neurologów, neurochirurgów, różnych cudaków ,którzy przerzucali mnie od jednego do drugiego. Efetkty ich leczenia były bezowocne, zarabiali na mnie kolosalne pieniądze. Kolejne moje objawy, które mi dochodziły lekarze zwalali na kręgosłup czyli ból głowy twierdzili, że z przemęczenia tym bólem z kręgosłupa, ból żeber stawów, że to promieniuje ból z kręgosłupa. Po kolejnych nasileniach bólu neurolodzy podjęli decyzje, że zrobią blokadę w kręgosłup. Lekarz uświadomił mnie oczywiście, że mogę mieć 5 tych blokach podanych jeśli 1 nie zadziała. Nie mogłam się doczekać tego dnia, gdyż bóle były coraz gorsze, a stan zdrowia z dnia na dzien się pogarszał. Niezdiagnowana borelioza atakowało mnie , miałam coraz gorsze bóle:
– mięśni
– stawów
– zaburzenia widzenia
– bóle uszu
– podwójne widzenie i nadwrażliwość na światło
– doszło do wymiotów po posiłkach
– sztywność w karku
– niesamowity ból żeber, który uniemożliwiał jakichkowiek ruchów i spania w jakiejkolwiek pozycji
– nie mogłam przebywać dłużej w jednej pozycji( siedzieć, stać, leżeć, spać)
– biodra, łokcie, nadgarstki
-niedowład kończyn
-paraliże rąk i nóg (uniemożliwiały mnie w najprostrzych czynnościach)
– dochodziło do zaników pamięci( gdzie mnie to strasznie drażniło i robiłam się nerwowa)
– zawroty głowy, utraty równowagi
-siniaki
-dość szybka zmiana w mojej wadze (zaczelam chudnąc)
Nie wiedziałam w jakim stanie tak naprawdę sie obudzę o ile mój sen można nazwać jakimkolwiek snem(problemy ze snem). Miałam rożne chwile, gdzie mogłam coś zrobić jak i gdzie czułam sie bezradna gdy byłam niefunkcjonalna. Jako mama 3 dzieci było dla mnie to coś strasznego bycie niedyspozycyjną, nie móc podnieść własnego dziecka na ręce, przebrać je, kąpiel dzieci-było dla mnie wielkim wyzwaniem! Bywały dni , gdzie najstarsza córka musiała wyjmować z łóżeczek młodsze rodzeństwo (3l corke i teraz rocznego synka). Wstawanie z łóżka było dla mnie wielkim wysiłkiem i bólem. Mimo, że zaufałam lekarzom po których chodziłam na wizyty prywatne (blokade również miałam zrobioną prywatnie) z tą blokadą, do końca coś mi nie pasowało. Do blokady doszło ale też bez rezultatów. I zaczeło się…za doradztwem mojej klientki poszłam zrobiłam badania na borelioze odebrany wynik przekazałam dalej i mamy to mamy przyczyne mojego stanu zdrowie…Odrazu szpital 10 dni na kroplówkach antybiotykach(które nie pomogły-źle dobrane) w trakcie pobytu w szpitalu już szukałam dobrych specjalistów. Po wyjściu odwiedziłam Polske w rożnych zakątkach miast…a przede mną jeszcze tyle….wizyt, leczenia,dojazdów. Jednak zdałam sobie sprawe z czym mam doczynienia z czym musze teraz walczyć. Wiedziałam, że też zbyt późno zostało to wykryte. Byłam wściekła, że przez tyle lat lekarze mnie zwodzili, odsyłali gdzie ta okropna choroba atakowała mnie coraz bardziej…rozwalając układ odpornościowy, układ nerwowy ,a nawet zaatakowała niektóre narządy. Wydałam wszystkie swoje oszczedności jakie tylko miałam aby podjąć się leczenia. Moje wizyty u lekarzy, całe leczenie… leki, zioła (są niedostepne w Polsce ściągane są z zagranicy), terapie, ciągłe badania, dojazdy są bardzo kosztowne…tutaj idzie juz nie tyle, że w setkach, ale w tysiącach. Chciałabym dalej kontynuować swoje leczenie ,które na dzień dzisiejszy lekarze potwierdzili,że może potrwać rok a nawet 1,5 roku. Wiem jedno ta choroba atakuje pomalu…niszcząc wszysto.Jesli ktoś zdiagnozuje u siebie szybko jest w dobrej sytuacji -jest w stanie zahamować rozwój tej choroby w moim przypadku niestety jest coraz gorzej. Choroba zaczęła rozwijać się wcześniej..jest juz przechodzoną i przewlekła chorobą. Borelioza i neuroborelioza to cichy zabójca dla naszego organizmu, który prowadzi do kalectwa, niepełnosprawności a nawet śmierci. Mimo,że miałam okres, w którym chciałam się poddać.. Byłam rozżalona, przytłumiona tą wiadomością ..całe szczęście, że już ten moment minął. Chciałabym jednak udowodnić tej chorobie ,że to ja tu rządze ,ja stawiam warunki, że to ja jestem silna, to ja sie nie poddam.. Wstawiłam jej czoła…i jestem przekonana, że z waszą pomocą uda mi się wrócić do normalnego życia. Ta choroba zabrała mi czas najcenniejszy czas, który teraz powinnam spędzić z dziećmi. Mążowi należy się medal za to,że potrafi pogodzić prace z dziećmi i obowiązkami domowymi. Cieszę sie, że się mnie nie wstydzi..Jestem mu bardzo wdzięczna,że potrafił zająć sie wszystkim pod moja nieobecność ,że jest ze mną w najtrudniejszych dla mnie chwilach,że wspiera mnie i nie opuszcza,że nie pozwala mi sie załamywać( choć raz sie załamałam ale mnie podniósł wraz z przyjaciółmi). Chciałabym wrócić do normalnego mojego starego życia, mojego trybu życia ( pełnego uśmiechu, moich codziennych zajęć), codziennych obowiązków i szybkości wiatru.Chciałabym wrócić do pracy na całe dnie, do swoich klientek, klientów za którymi tęsknie.
Pieniążki ze zbiórki przekazuje na kontynuację mojego kosztownego leczenia, na badania które są dość kosztowne a muszę je wciąż robić, leki, zioła, wizyty u specjalistów i moje dojazdy do nich…dodatkowo muszę podjąć badania u moich 3 małych skarbów ,gdyż też są narażone na tę chorobę po mnie. Same badania są dość kosztowne. Z góry dziekuję za każde dobre serce i czas poświecony na przeczytanie mojego opisu (jestem przekonana,że dobro wraca). Przysyłam buziaki i wielki szczery uśmiech:* 🙂

Link do zbiórki: ZBIÓRKA – KLIKNIJ – POMÓŻ

15 KOMENTARZE

  1. Moj ojciec choruje na bolerioze i znam jeszcze z 3 osoby które tez maja bolerioze i nikt z nich nie zbiera na leczenie. Owszem leczenie jest trudne bo trzeba działać na wielu polach bo bolerioza wywołuje i sprzyja rozwinięciu innych chorób ale Ci co ich znam nie płaczą w gazetach jak to im zle. A Panią co jakis czas widze i na zmianę samochodu na lepszy mieli pieniądze ale na leczenie juz nie maja. A do tego zrzuta.pl nie weryfikuje na co pójdą zebrane pieniądze czy na pewno na leczenie i tam mozna zbierać na co sie chce wiec juz mi sie zapala lampeczka ostrzegawcza bo ostatnio było głośno o naciągaczach na tych stronach. I moze tym komentarzem wychodzę na wredna ale są gorsze choroby których nie da sie wyleczyć i umieralność jest większa. Owszem jest jakis odsetek chorych na bolerioze co sie nie wyleczą ale lekami mozna doprowadzić nawet w takim wypadku do remisji choroby bo mam przykład u siebie w rodzinie.

    • Potwierdzam słowa tej Pani! Klaufie również znam osobiście. Piękny dom, mąż policjant, dobrze prosperujacy zaklad fryzjerski, dzievi w najlepszych w Zamościu prywatnych żłobkach, 2 rasowe psy rzedu 2-3 tys zł i 3 samochody… Szkoda ze nie wspomniala ze miesiac temu kupila nowe auto za 35 tys. A wtedy z tego co pisze juz byla Pani Klaudia chora:) Ludzie wplacajcie bardziej potrzebujacym a nie naciągaczce co sie w gwiazde i zycie ponad stan bawi 😉

  2. Ucięło mi wiadomość…Robię nalewki sama i tam na tej stronie jest wszystko.napisane jak je zrobić,można też kupić gotowe nalewki,albo ekstrakt w tabletkach,ja akurat miałam polecone od doktor tabletki,ale tak jak piszesz koszt tego leczenia wychodziłby bardzo drogo, więc zaczęłam na własną rękę.. Mimo wszystko tą doktor bardzo polecam,nazywa się doktor Maria Bortel Badura i przyjmuje w Zabierzowie,koło Krakowa, na wizycie powiedziała mi że nie potrzebuje tych wyników badań bo to strata kasy,a przed wizytą w recepcji kazali mi zrobić,ale nie zrobiłam bo nie było na.to czasu po prostu, chodzi mi o te badania, które wysyłają do Niemiec. Ta kobieta jest naprawdę super, szczególnie że poznała tą chorobę od podszewki,bo jej córka była chora na boreliozę i właśnie w takim opłakanym stanie że jej biorezonans do rąk aż przywiązywała i podobno głównie ten biorezonans jej pomógł,ja akurat nie mam z tym doświadczenia, wiem że trzeba uważać bo jest wielu oszustów i ciężko o dobry biorezonans a u nas szczególnie.. każdym razie trzymam kciuki,dasz.rade!:)

  3. Witaj Klaudio! Też zmagam się z boreliozą i doskonale rozumiem Twoją bezradność i wyczerpanie psychiczne, szczególnie gdy mamy rodzinę,dzieci, obawy że im też to grozi…Nasza psychika jest na skraju załamania,ale damy radę! Nie wiem na jakim etapie wiedzy jesteś odnośnie tej choroby, widzę że piszesz o ciągłych wizytach u specjalistów,a to jest dość kosztowne, czy nie jest możliwe abyś się leczyła w pewnym stopniu „na własną rękę”? Bo z doświadczenia własnego i ludzi, którzy przeszli przez tą chorobę,wiem że wyleczenie jej(tak jest to możliwe) to zasługa głównie ziół i właściwie każdy lekarz- specjalista w tej dziedzinie to wie i każdy leczy według protokołu Buhnera https://buhner.pl , zastanawiam się czy czytałaś o tym ? Tam jest w zasadzie cała wiedza z której korzystają lekarze,a często tylko naciągają pacjentów bo wiedzą jak ciężka to choroba i jak bardzo nam zależy na polepszeniu stanu zdrowia. Ja dlatego robię nalewki dama

  4. Objawy mogą również wskazywać zablokowanie układu limfatycznego, aby go pobudzić należy regularnie się wypacać, metod jest wiele, od wysiłku fizycznego, poprzez jedzenie ostrych przypraw, np imbir, chili, (ale nie pieprz bo ochładza), sauny, lub zwyczajne wylegiwanie się przy źródłach ciepła, kaloryferze, piecu, ognisku, na słońcu

  5. O czynnikach można by wiele mówić, trucizna znajduje się nawet w wodzie, chlorki które dodaje się do uzdatniania wody są jeszcze bardziej szkodliwe niż kiedyś, nowoczesne metody pozwalają ekonomiczniej wyprodukować chlorki ale ich trwałość po przedostaniu się do środowiska jest większa, podobnie jest gdy dostanie się do organizmu, chlor kumuluje się w wątrobie, śledzionie i mózgu powoli degradując organizm….

  6. Kolejna sprawa to żywność, wiadome że nawet ekologiczna nie zawsze jest nieszkodliwa, można przecież używać plastików przy produkcji warzyw, jest to częste, agrowłókniny, tunele, donice produkcyjne to ropopochodne formy plastiku z odzysku, najgorszego typu gdyż przenika do otoczenia szybciej, normy nie skupiają się na nich specjalnie, nie mówiąc o zwykłej żywności uprawianej w szklarniach, np z marketu lub z gruntu od rolnika, co prawda rolnik ma nieco lepszą jakość, ale w każdym przypadku na uprawy ładowane są ogromne ilości pestycydu które są absorbowane przez warzywa, często te same firmy produkujące środki ochrony roślin produkują leki np. przeciwbólowe bez recepty, jest to ukryty mechanizm napędzania sobie zysków, najlepiej było by mieć własny ogródek

  7. Proponuję też zbadać pole elektromagnetyczne w pomieszczeniu w którym Pani przebywa, te objawy dziwnie przypominają mi podobną sytuacje jak mieszkałem w miejscu gdzie pole kilkukrotnie przekraczało normy, takie urządzonko do wykrywania promieniowania jest niedrogie i każdy moim zdaniem powinien mieć na wszelki wypadek, teraz anteny czy urządzenia w okół nas potrafią nieźle skumulować się w niektórych miejscach, niektóre urządzenia wytwarzają nawet promieniowanie radioaktywne, większość urządzeń które posiadają procsory, nie tylko komputery mogą promieniować.

  8. biały nalot na języku to oznaka obecności candidy, to najgroźniejszy pasożyt wywołujący 10.000 chorób i dolegliwości, gdyby wyleczenie się z tego grzyba było dostępne dla każdego, zniszczyło by to rynek farmaceutyczny. Candida i inne grzyby atakują organizmy zatrute aluminium, mówi się o chelatach a z drugiej strony o odkwaszaniu organizmu, chelaty absorbują metale, np siarka lub węgiel, są to kwasy, natomiast odkwaszanie organizmu to unikanie kwasów, więc kto ma rację, tego nie wiadomo, niektóre metale potrafią niszczyć grzyby, np srebro w postaci jonowej, jest najsilniejsze z wszystkich znanych mi odmian koloidów srebra, spośród wszystkich polskich i setek innych ziół jakie stosowałem, żadne nie było skuteczne jak srebro – rezultaty widać po jednym dniu, a całkowite wyleczenie możliwe to osiągnięcia w 2 tygodnie, a nie 2 lata jak to bywa w klinikach gdzie leczy się kandydozy chemikaliami…

  9. Brałam udział razem z tą Panią w „Szlachetnej Paczce” .
    Było to około miesiąca temu – nie było widać po tej Pani choroby. Moim zdaniem są bardziej potrzebujący ludzie, wystarczy spojrzeć na Pani instagram – faktycznie musi Pani bardzo źle się czuć skoro ma Pani siłę na pykanie półnagich fotek 😉

  10. co ciekawe mam jeszcze numer tej pani w komórce, kiedyś miała być sesja zdjeciowa ale chyba nie doszla do skutku, nie pamiętam dlaczego

  11. Proszę zrobić sobie test na przerost grzyba Candidę. Nalać pół szklanki wody a na stopnie napluj i zakręć szklaką jeśli ślina pozostanie na wierzchu wszystko jest ok jeśli będą spływać nitki zchodzące w dół to masz zakłócona Candidę należy jak najszybciej podnieść Ph organizmu.

  12. Te wszystkie schorzenia które pani wymieniła to może być przerost grzyba candide. Candida to łacińskie słowo a po polsku biały język. Proszę sobie wpisać. Leczenie grzybicy ogólnoustrojowej. /Niedaj się zjeść grzybom Candida.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here